Nie prędkość a spalanie. III edycja Wykapanej Jazdy Oszczędnościowej
III edycja Wykapanej Jazdy Oszczędnościowej zakończona. Rajd, w którym nie tylko prędkość ma znaczenie, ale przede wszystkim ilość spalonego paliwa, ściągnęła do Olsztyna kilkadziesiąt załóg.
Na mecie zameldowali się kierowcy w czterech kategoriach: samochody współczesne, zabytkowe, z napędem hybrydowym i klasa dealerska. W klasyfikacji generalnej na pierwszym miejscu znaleźli się Norbert Dudda i Maks Dawid. Jechali autem hybrydowym, które na 100 km spaliło 3,70 litra.
Trasa rajdu miała 130 km. Czas na jej przejechanie wynosił 130 minut, co wymusiło utrzymanie średniej prędkości 60 km/h.
Zadanie nie jest łatwe, zwłaszcza dziś – podkreśliła dr inż. Magdalena Lemecha z Wydziału Nauk Technicznych UWM.
Przed uczestnikami chyba dzisiaj największym wyzwaniem jest pogoda. Jest trochę drogi szybkiego ruchu, troszkę dróg takich bocznych, także trasa jest urozmaicona
– powiedziała.
Jak przekazał Wojciech Kozłowski ze Stowarzyszenia Pasjonaci Klasyków, każdy ma swój sposób na oszczędną jazdę, w zależności też od pojazdu, jakim startuje.
Bardzo mało używać przede wszystkim hamulca, bo hamulec nam tutaj przeszkadza. Oczywiście jak są sytuacje, że trzeba go użyć, to hamujemy, natomiast jak jest z górki, to nie używamy gazu. Jest teraz troszeczkę utrudnione to, bo samochody, które mają skrzynie manualne to jadą na luzie, ale większość samochodów ma skrzynię automatyczną
– przekazał.
Impreza miała na celu propagowanie ochrony środowiska poprzez popularyzację ekonomicznej i proekologicznej jazdy samochodem.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Skrago
Redakcja: P. Jaguszewski/Ł. Sadlak


























