Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 20 °C pogoda dziś
JUTRO: 29 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Jak wygląda życie za kratami? O tym w Bliższych Spotkaniach

Jedna z cel w Zakładzie Karnym w Iławie. Fot. Anna Minkiewicz-Zaremba

Co roku  zakłady karne opuszcza około 90 tysięcy osób. Pod koniec pierwszego kwartału   w zakładach karnych było około 75 i pół tysiąca osadzonych, z tego ponad 3 tysiace to kobiety. Dziś w Bliższych spotkaniach o życiu za kratami.

Fot. A. Podbielska

Kapitan Tomasz Szewczak – kierownik działu penitencjarnego w Zakładzie Karnym w Barczewie był gościem Izabeli Malewskiej i Krzysztofa Kaszubskiego.

I. Malewska: Na co dzień jest pan wychowawcą w zakładzie karnym. W związku z tym może pan na  płaszczyźnie bardziej przyjacielskiej współpracować z osadzonymi. To także jest terapia i resocjalizacja?

Kpt. T. Szewczak: Tu się zmieniło. Od roku pełnię funkcję kierowniczą w moim dziale, natomiast przez 11 lat rzeczywiście byłem wychowawcą do spraw sportu i zajmowałem się resocjalizacją naszych podopiecznych. Starałem się im zaproponować jakieś zajęcia związane z kultura fizyczną.

I. Malewska: A jest z kim pracować, bo w Zakładzie Karnym w Barczewie w tej chwili osadzonych jest około siedmiuset osób?

Kpt. T. Szewczak: W zakładzie może przebywać 762 osoby. Natomiast zaludnienie wynosi około 91%. Jesteśmy takim specyficznym zakładem, bardzo starym – ponad 200 letnim. Wcześniej mogliśmy umieszczać więcej osób w jednej celi. Jednak przepisy europejskie wprowadziły pewne ograniczenia i na dzień dzisiejszy tych osób w celi jest 16.

K. Kaszubski: Czyli można powiedzieć, że warunki są ciężkie, skoro te cele są tak duże. Tu nie ma żadnej intymności?

Kpt. T. Szewczak:Tutaj to jest dla nich na pewno jakiś problem. Muszą się dogadywać w tych większych grupach. Oczywiście mamy także i mniejsze cele, dwuosobowe i czteroosobowe, ale ich jest zdecydowanie mniej. W związku z tym mamy kłopot, żeby umieścić tak podopiecznych, żeby było to dla nich i dla nas bezpieczne. Nie możemy połączyć pierwszy raz karanego z recydywistą penitencjarnym. Dodatkowo musimy pewne osoby chronić przed innymi. Cele muszą być także dla palących i dla niepalących. Dodatkowo mamy oddział dla osób niebezpiecznych, które musimy odizolować od innych całkowicie.

I. Malewska: Za co najczęściej trafiają osadzeni do waszego zakładu karnego?

Kpt. T. Szewczak: To jest naprawdę różne przypadki – od kradzieży jogurtu i prowadzenia roweru w stanie nietrzeźwości do zabójstwa czy wielokrotnego zabójstwa.

I. Malewska: Od dłuższego czasu działa program pracy dla więźniów. Dąży się do tego, by zatrudnienie w poszczególnych zakładach karnych sięgało 60%. Jak wygląda sytuacja w Barczewie?

Kpt. T. Szewczak: Przekraczamy 50% miesięcznie, bo takie są założenia minimalne. Staramy się pozyskiwać nowe miejsca pracy. Mamy też oddział zewnętrzny w Kikitach i tam ponad 90% osadzonych jest zatrudnionych.

Posłuchaj rozmowy z kapitanem Tomaszem Szewczakiem


Fot. A. Podbielska

Major Andrzej Tankielun – kierownik działu terapeutycznego w Zakładzie Karnym w Barczewie był kolejnym gościem Bliższych spotkań.

I. Malewska: Zakład Karny w Barczewie jest jednym z niewielu w Polsce, który ma oddział dedykowany osobom z uzależnieniem?

Mjr. A. Tankielun: Tak. W Zakładzie Karnym w Barczewie znajduje się oddział terapeutyczny dla skazanych uzależnionych od alkoholu. Na oddziale mamy 62 miejsca, w tym 32 miejsca są przeznaczone dla recydywistów penitencjarnych, a 30 miejsc dla karanych pierwszy raz.

I. Malewska: Ale chyba kolejka oczekujących jest dużo dłuższa niż możliwości zakładu?

Mjr. A. Tankielun: Tak. Mimo, że w Polsce w zakładach karnych mamy 48 oddziałów terapeutycznych, w tym 35 dla alkoholików i 13 dla narkomanów, to kolejka jest dosyć długa. Dla skazanych recydywistów okres oczekiwania wynosi około 20 miesięcy. Natomiast dla karanych pierwszy raz wynosi około sześciu miesięcy.

I. Malewska: Czy osadzony z uzależnieniem alkoholowym często odmawia terapii?

Mjr. A. Tankielun: Zdarza się. Czasami trudno jest osobom przyznać się – tak jak i na wolności – do tego, że mają problem z jakimś uzależnieniem. Bardzo często skazani bronią się przed tym, że są uzależnieni. Natomiast praca wychowawcza psychologów powoduje, że na podstawie zgromadzonego materiału można stwierdzić czy osadzony ma problem. Ci skazani często odmawiają. W takim przypadku sąd penitencjarny zmusza takich skazanych do terapii.

Posłuchaj rozmowy z majorem Andrzejem Tankielunem

 

Fot. A. Podbielska

O resocjalizacji i na czym polega praca tzw. kaowca w zakładzie karnym mówił kapitan w stanie spoczynku Robert Karabin, wieloletni wychowawca do spraw kulturalno – oświatowych w Zakładzie Karnym w Barczewie.

Posłuchaj rozmowy z Robertem Karabinem

00:00 / 00:00
00:00 / 00:00

Redakcja: D. Kucharzewska/ A. Podbielska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w więzień, zakład karny
Kto wydzierżawi olsztyński areszt? Chętne firmy mogą składać oferty

Areszt Śledczy do połowy marca prowadzi konkurs, w którym szuka dzierżawcy hali w Olsztynie. Podobne obiekty powstaną w Iławie i Kamińsku. Propozycja jest atrakcyjna, bo firma...

Zamknij
RadioOlsztynTV