Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: -8 °C pogoda dziś
JUTRO: -9 °C pogoda jutro
Logowanie  

Debata na temat energetyki wiatrowej. Czy ustawa zatrzymała inwestycje w farmy?

Goście audycji, od prawej prezes Andrzej Koniecko, prof. Zbigniew Endler i prowadzący Wojciech Chromy

Od kilku miesięcy obowiązuje ustawa o energetyce wiatrowej. Ustawa określa warunki i tryb budowy oraz lokalizacji elektrowni wiatrowych, wprowadza definicję elektrowni wiatrowej i ustala, że instalacje tego typu będą mogły być lokalizowane wyłącznie na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Czy ustawa zastopowała wiatrakowe inwestycje, czy tylko uśpiła czujność ekologów? O to zapytaliśmy gości „Debaty w Polskim Radiu Olsztyn”, prezesa Warmińsko-Mazurskiej Agencji Energetycznej Andrzeja Koniecko, ekologa prof. Zbigniewa Endlera z UWM i Waldemara Badeńskiego ze Stowarzyszenia Aktywności Społecznej im. Tadeusza Reytana, które jest w koalicji „Bezpieczna Energia”.

Z jednej strony mówi się, że elektrownie wiatrowe, to czysta źródło energii i alternatywa dla zanieczyszczających powietrze elektrowni węglowych, ale z drugie strony instalacje te są odbierane, jako zagrożenie dla unikalnego w skali świata bogactwa ziemi, jezior i lasów. W wielu miejscowościach Warmii, Mazur i Powiśla inwestycje w farmy wiatrowe wywołały falę protestów. Mieszkańcy obawiali się o swoje zdrowie, zniszczenia walorów turystycznych regionu, a także spadku wartości nieruchomości.

Zwolennicy farm widzą w nich źródło wpływów do budżetu gminy.

W 2013 roku Ministerstwo Rozwoju Regionalnego opracowało program dla inwestycji wiatrowych. Wynika z niego, że ponad połowa naszego województwa miała być przeznaczona pod budowę gigantycznych instalacji. Natomiast z dokumentu opracowany przez specjalistów na zlecenie samorządu województwa wynika, że na lokalizację farm na Warmii i Mazur można przeznaczyć tylko 0,5% obszaru województwa, czyli ok. 120 km kwadratowych. Według ustawy dużych farm nie wolno lokować w rejonach cennych pod względem przyrodniczym. Po wejściu jej w życie przestały protestować organizacje ekologiczne i stowarzyszenia mieszkańców, a zaczęli inwestorzy.

Waldemar Badeński w studiu Polskiego Radia Olsztyn w Elblągu, fot. A. Olbryś

Waldemar Badeński: Jednak nadal czuwamy na Żuławach, gdyż 15 lipca w dniu wejścia w życie ustawy starosta elbląski wydał pozwolenie na budowę farmy wiatrowej z 10 wież, w miejscowości Witrowo pod Elblągiem. Niemiecka firma ma takie plany. Starosta chciał zdążyć przed wejściem w życie ustawy. Taka farma ma powstać na przedmieściu Elbląga.

Wojciech Chromy: Czy ustawa zatrzymała budowę farm?

Waldemar Badeński: Tak, gdyż ustawa wprowadziła limit odległości 10-krotnej wysokości wiatraka, czyli od 1,5 do 2 kilometrów od domów, ale w przypadku inwestycji pod Elblągiem, ona zaczęła się przed wejściem w życie ustawy, ale nie złożyliśmy broni.

Andrzej Koniecko: Potwierdzam, że ustawa zahamowała inwestycje. Energetyka wiatrowa w Polsce nie będzie się rozwijała. W Niemczech na 10 km kwadratowych przypada 1 maszt. Nie wzrosła z tego powodu umieralność, nie spadła wydajność zwierząt gospodarskich, nie spadły ceny działek. W Danii, która jest 7 razy mniejsza od Polski, na 10 km jest 0,78 masztów, w Polsce 0,01 masztów, czyli sto razy mniej. Na Warmii i Mazurach ten wskaźnik wynosi 0,09, a wietrzność jest średnia.

Zbigniew Endler: Mieszkańcy Warmii i Mazur mocno protestowali przeciwko wciskanym na siłę elektrowniom. Protesty dotyczą też Danii, Szwecji i Niemiec. Niemcy i Duńczycy z obszarów w sąsiedztwie morza wyrzucają farmy wiatrowe i budują mariny – morską energetykę wodną, bo dają większą ilość energii mniejszym kosztem. Zasadniczą wadą farm wiatrowych jest nadprodukcja energii podczas silnych wiatrów i braku energii w czasie ciszy.

Wojciech Chromy: Kisielice, gdzie są farmy, produkują więcej prądu niż można zużyć w gminie.

Burmistrz Kisielic: Sieć nie może więcej energii przyjąć.

Zbigniew Endler: Jest problem ciągłych dopłat do energii zielonej, ten problem zniknie w roku 2020. W Kisielicach farmy powstały z dala od osiedli. Natomiast Polska postawiła na energetykę węglową, rozbudowuje się EC Opole, buduje się EC w Ostrołęce. Stąd moja schizofrenia jako ekologa.

Andrzej Koniecko, prezes Zarządu WMAE Sp. z o.o.

Andrzej Koniecko: Energetyka odnawialna jest dotowana, ale wydobycie węgla też jest dotowana.

Zbigniew Endler: Ale 300 tysięcy górników to potworna siła polityczna i politycy nie zaryzykują.

Andrzej Koniecko: Były główny geolog kraju dr Michał Wilczyński w książce „Zmierzch polskiego węgla” napisał, że ekonomicznie uzasadnione pokłady węgla starczą nam na lat 18. A teraz po Polski węgiel zjeżdżamy na głębokość 1 km. Na tej głębokości panuje temperatura 40 stopni C. Koszt wydobycia węgla w Polsce jest tak wielki, że cenowo przegrywa.

Zbigniew Endler: Tani chiński i brazylijski węgiel trafia na rynek i rząd broniąc polskich kopalń je dotuje, to oczywiste.

Waldemar Badeński: Liczę, że uda się na Warmii, Mazurach i Żuławach zatrzymać ekspansję farm wiatrowych. Mamy deficyt energii, ale wiatraki tej energii nam nie dają. Na Zachodzie maja w sytuacji awaryjnej włączane są elektrownie na gaz. Polskie górnictwo się nie skończy, powstają nowe inwestycje. Farmy wiatrowe powiązane są z gigantycznym skokiem na kasę podmiotów prywatnych. Instaluje się rzekomo nowe wiatraki, brało się setki tysięcy dopłat w euro i wygenerowano z polskiego budżetu miliony złotych, tylko po to, żeby spełnić wymogi unijne w procentowym udziale produkcji energii odnawialnej. W wielu miejscach wiatraki okazały się sprowadzane z demobilu na Zachodzie.

Wojciech Chromy: Już mówi się o nowelizacji tej ustawy

Andrzej Koniecko: Na ustawę o OZE czekaliśmy lat 15. W województwie mamy najdroższą energię elektryczną w kraju, o 75% więcej płaciliśmy za 1 kWh. W 2014 ta cena spadła do 40 procent dzięki energii produkowanej z wiatru, wody i biogazowni, elektrociepłowni. Mnie interesuje rozwój wszelkiej odnawialnej technologii, bo to jest produkcja i miejsca pracy, które zostają w regionie.

prof. Zbigniew Endler

Zbigniew Endler: Jesteśmy zwolennikami energetyki skojarzonej. Na tej wysokości ceny za energię w naszym województwie ciążą przestarzałe linii przesyłowych, które generują straty i wymagają pilnej wymiany. I jeszcze jedno źródło oszczędności. Burmistrz Nowego Yorku wymienił oświetlenie uliczne na ledowe i ciągu roku zaoszczędził 30 mln złotych.

Posłuchaj całej debaty. Prowadził Wojciech Chromy.

00:00 / 00:00

 

 

 

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ciężkie warunki jazdy na Warmii i Mazurach. Oblodzone drogi

Pierwszy atak zimy na Warmii i Mazurach. Nieprzejezdna jest trasa krajowa nr 59 łącząca Mrągowo z Giżyckiem. Przy wyjeździe z Rynu w kierunku Mrągowa pod wzniesienie...

Zamknij
RadioOlsztynTV