„Czekam ponad 500 dni na rozmowę”. Spór o parking wrócił na ulice Olsztyna
„Czekam ponad 500 dni na rozmowę z prezydentem Robertem Szewczykiem!” – samochód z takim billboardem od kilku dni krąży ulicami Olsztyna. Za akcją stoi Wojciech Kozioł, były dzierżawca parkingu przy ul. Nowowiejskiego. Przedsiębiorca, który od ponad roku pozostaje w sporze z miastem, twierdzi, że od ponad 500 dni bezskutecznie czeka na spotkanie z prezydentem.
Wojciech Kozioł swego czasu zasłynął z malowania na czerwono sierpa i młota na tzw. szubienicach. Jak tłumaczył, chciał w ten sposób uzmysłowić decydentom, że są to symbole komunizmu, których nie wolno propagować. Tym razem toczy z miastem batalię o parking, który dzierżawił przez ponad 30 lat. Ponad rok temu nie przedłużono z nim umowy. Przedsiębiorca nie może pogodzić się z tą decyzją i – jak twierdzi – nie ma możliwości porozmawiania z prezydentem na ten temat.
W grudniu 2024 roku złożyłem tzw. aplikację o spotkanie z panem prezydentem. Zadzwoniła do mnie pani z sekretariatu z pytaniem, czego ma dotyczyć spotkanie. Odpowiedziałem, że sprawy parkingu przy ul. Nowowiejskiego. I na tym zakończył się mój kontakt z panem prezydentem w tej sprawie
– powiedział.
Zapytaliśmy Urząd Miasta Olsztyna, czy prezydent unika spotkania z przedsiębiorcą.
Prezydent zawsze chętnie spotyka się z mieszkańcami. Świadczą o tym między innymi cykliczne spotkania z interesantami w ratuszu czy spotkania osiedlowe. Teren jest obecnie bezumownie zajmowany przez dotychczasowego użytkownika. Mimo wezwań nie opuścił go po wypowiedzeniu umowy
– powiedział Patryk Pulikowski, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Olsztyna.
Przypomnijmy, spór dotyczy parkingu przy ul. Nowowiejskiego w Olsztynie. Wojciech Kozioł dzierżawił ten teren przez 33 lata. Władze Olsztyna podjęły decyzję o nieprzedłużeniu umowy, ponieważ ratusz planuje w tym miejscu modernizację istniejącego parkingu oraz rozszerzenie Strefy Płatnego Parkowania. Przedsiębiorca nie pogodził się z tą decyzją. Nadal użytkuje parking i opłaca podwójny czynsz.
Sprawa trafiła do sądu. Pierwsze posiedzenie nie odbyło się jednak z powodu choroby Wojciecha Kozioła.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska






























