Zamiast 4 mln dostali 800 tys.
Wprawdzie nie ma ryzyka, że zabraknie paliwa do łodzi ratowniczych, ale dofinansowanie jest na tak niskim poziomie, że ratownictwo wodne na Warmii i Mazurach może mieć spory problem, aby funkcjonować normalnie przez cały sezon turystyczny – mówili przedstawiciele służb ratunkowych podczas spotkania z wicewojewodą warmińsko-mazurskim.
Urząd wojewódzki na dofinansowanie działalności ratowników dostał, od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zaledwie 800 tysięcy złotych. To za mało – nie ukrywa wicewojewoda Jan Maścianica, który przypomniał, że urząd wnioskował o kwotę… 5 razy większą.
Ratownicy podkreślają, że tak małe dofinansowanie stawia pod znakiem zapytania kupno jakiegokolwiek nowego sprzętu. Nie powinno natomiast zabraknąć benzyny do motorówek – powiedział Radiu Olsztyn Damian Góralczyk z Mazurskiej Służby Ratowniczej.
Podczas spotkania ze służbami dużo mówiło się również o wyjątkowo intensywnym początku lipca. W tym czasie niemal nałożą się na siebie terminy trzech imprez: mistrzostw świata w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach, inscenizacji Bitwy Grunwaldzkiej oraz muzycznego Seven Festiwalu w Węgorzewie. (mswin/bsc)


























