Bartoszyce, Aktualności, Aplikacja mobilna
Zakończyły się Mistrzostwa Warmii i Mazur w Ratownictwie Medycznym. W południe poznamy zwycięzcę
Dwudniowe zmagania w Bartoszycach zakończyły się w czwartek wieczorem, uczestniczyło w nich 20 ekip z całego kraju. Zawody to nie tylko rywalizacja, ale też możliwość zdobycia nowych doświadczeń.
Z medycznego punktu widzenia konkurencje nie były bardzo skomplikowane, pojawiło się natomiast kilka dodatkowych utrudnień. Jedno, w trakcie nocnej konkurencji, rozgrywanej przy wsparciu Straży Granicznej.
Ratownicy zajmowali się dwiema osobami, które nielegalnie przekraczały granicę. Tylko jedna z nich była przytomna, ale za to była to osoba niepolskojęzyczna, więc trzeba było przy wsparciu straży granicznej spróbował się porozumieć
– opowiada koordynator mistrzostw Łukasz Rozbicki ze szpitala powiatowego w Bartoszycach.
Ratownicy musieli też sprostać sytuacji, w której pomocy wymaga nie tylko pacjent
Policja otrzymuje zgłoszenie dotyczące pijanego mężczyzny. W trakcie interwencji dochodzi do zasłabnięcia. Przyjeżdża karetka, ale gdy udziela pomocy pijanemu, zaczyna słabnąć jeden z policjantów. Przez to zespół ratownictwa musi zająć się dwoma pacjentami
– mówi Marek Bulski jeden z sędziów, na co dzień ratownik medyczny z Olsztyna.
Była też konkurencja zorganizowana razem z wojskiem. Dwóch żołnierzy jadących wozem opancerzonym zostaje poszkodowanych podczas ćwiczeń, ratownicy początkowo otrzymują błędną informację, że doszło do wybuchu. Czwartkowe konkurencje rozgrywano w 30-stopniowym upale, jednak dla ratowników to nic strasznego.
Działamy w realnych warunkach. Jeździmy przecież w każdą pogodę
– podkreśla Piotr Prak z Olsztyna.
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza
Autor: A.Piedziewicz
Redakcja: BSChromy