Wołanie o pomoc w ciemnościach. Dwóch pijanych wędkarzy wpadło do jeziora
Alkohol i wypoczynek na wodzie to wyjątkowo niebezpieczne połączenie. Przekonali się o tym dwaj nietrzeźwi wędkarze, którzy wpadli do jeziora Kisajno.
Na wołanie o pomoc w ciemnościach zareagowała załoga jednej z żaglówek. – Na miejsce zadysponowano wszystkie służby, w tym naszą karetkę wodną oraz łódź z ratownikami i nurkiem na pokładzie. Jednego z poszkodowanych zastaliśmy w wodzie, drugi, przemoczony, znajdował się już na drugiej łódce – powiedział dyżurny MOPR w Giżycku, Maciej Żardzin.
Tym razem nie doszło do tragedii, jednak ratownicy apelują, by po zmroku wracać już do portów i nie przebywać na wodzie. Mężczyźni, którzy wpadli do jeziora, nie mieli na sobie kamizelek ratunkowych.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: I. Malewska
Redakcja: A. Niebojewska





























