Rząd i nierząd
Z reguły nie zgadzam się z poglądami wygłaszanymi przez przedstawicieli Solidarnej Polski, ale w przypadku opodatkowania prostytutek przyznaję im rację. Z taką propozycją wystąpił ostatnio poseł SP Tomasz Górski. Prostytucja jest w Polsce legalna. A więc zawód ten, zresztą stary jak świat, powinien być traktowany na równi z innymi. Skoro wszyscy płacą podatki, to dlaczego Córy Koryntu mają być od niego zwolnione? A przecież podatek de facto płacą, z tym że trafia on do kieszeni alfonsów, a nie do budżetu państwa. Założę się, że stawka idzie o całkiem sporą sumkę, z której część można by przeznaczyć np. na dokarmianie dzieci, domy dziecka, domy samotnej matki itd. Dla zminimalizowania kosztów społecznych. Gdyby seksbiznes został uregulowany prawnie, to zniknąłby m.in. problem starzejących się „weteranek”, którym powinny przysługiwać świadczenia zdrowotne i emerytura. Z naciskiem na świadczenia zdrowotne! Wymaga tego sprawiedliwość społeczna.
Tymczasem kolejne władze traktują ten problem jak gorący kartofel. Czyżby wychodziła z nas stara polska pruderia? Podatek od nierządu – to nieetyczne! A prostytucja kwitnie, tyle że w szarej strefie. Popyt na „te sprawy” był, jest i będzie.
O prostytucji się nie mówi. To niepolitycznie. A właściwie to polityczne tabu. Lepiej udawać, że problem nie istnieje. Magiczne słowa PŁATNY SEKS kneblują usta. Nie ma rozmowy, nie ma debaty. Tylko od czasu do czasu opozycja podnosi temat nierządu, co dla rządu jest bardzo niezręczne. Bo prawo mówi: „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Karze podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę”.
Tymczasem jest jedno miejsce, w którym przyznanie się do nierządu jest ostatnią deską ratunku. Tym miejscem jest oczywiście, o ironio, „skarbówka”. Ileż majątków uchroniło się w ten sposób od konfiskaty! To teoretycznie najłatwiejszy sposób na uniknięcie 75 proc. podatku od dochodów z nieujawnionych źródeł.
Może więc zamiast oszukiwać samych siebie i dawać pole do nadużyć, lepiej prostytucję zalegalizować całkowicie i wprowadzić VAT, PIT, ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne?
Gra jest warta świeczki. Legalny seksbiznes w Niemczech przynosi 18 mld dolarów rocznie. Na Węgrzech, gdzie nierząd także zalegalizowano, prostytutki wypracowują w sumie ok. 720 mln euro rocznie.
Tylko co powie na to Kościół…?!











![Zakończyła się jubileuszowa 35. edycja Energa Susz Triathlon [WYNIKI] Zakończyła się jubileuszowa 35. edycja Energa Susz Triathlon [WYNIKI]](https://radioolsztyn.pl/wp-content/themes/ronew/loadimg.php?src=https%3A%2F%2Fradioolsztyn.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F06%2F20260628_131644.jpg&q=95&w=30&h=30&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3)










