Płonął z miłości do ukochanej
Ach ta miłość! Do czego jeszcze może być zdolny człowiek, aby tylko zatrzymać przy sobie ukochaną osobę?
34-letni mieszkaniec gminy Kętrzyn chcąc zwrócić uwagę swojej byłej dziewczyny poszedł pod jej zakład pracy, oblał się łatwopalnym płyn i podpalił się. Ciężko poparzonego mężczyznę przewieziono do szpitala.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, o godzinie 13.30 oficer dyżurny kętrzyńskich policjantów otrzymał zgłoszenie od kobiety, że pod jej zakład pracy przy ul. Lanca przyszedł jej były chłopak i głośno krzyczy. Po chwili do policjanta zadzwonił mieszkaniec miasta i poinformował, że przed chwilą mężczyzna wylał na siebie jakąś substancję i podpalił się. Jak się później okazało, był nim ten sam mężczyzna.
Płonącą odzież na desperacie zaczął gasić przypadkowy przechodzień. Ciężko rannego mężczyznę z rozległymi poparzeniami klatki piersiowej, brzucha, pleców oraz rąk przewieziono do szpitala. Według wstępnych ustaleń policjantów prawdopodobną przyczyną podpalenia był zawód miłosny. Jak ustalili funkcjonariusze, 34-latek nie mógł pogodzić się z faktem rozstania z ukochaną, dlatego też chcąc zwrócić jej uwagę wylał na siebie spirytus i się podpalił. (kwp/as)




























