Olsztyn, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Olsztyn. Usterka w spalarni śmieci. Uruchomiono zapasowe ciepłownie
Dostawy ciepła dla Olsztyna nie są zagrożone – zapewniła wiceprezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Olsztynie Lidia Warnel. W nocy w miejskiej elektrociepłowni, w której spalane są śmieci, dwukrotnie pojawił się ogień i doszło do usterek związanych ze zwiększoną eksploatacją z powodu mrozów. Uszkodzoną instalację wygaszono i uruchomiono inną, w innej ciepłowni.
Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie st. kpt. Jakub Wiecierzycki powiedział, że do pierwszego pożaru w elektrociepłowni przy ul. Bublewicza doszło po godz. 20, a tuż po północy do drugiego. Oba zdarzenia były od siebie niezależne, ale dotyczyły tego samego etapu produkcji ciepła – wysypywania z pieca odpadów po spaleniu.
Do tych zdarzeń doszło na jednej linii, ale w dwóch różnych miejscach. Był to tzw. odżużlacz czyli miejsce, z którego z pieca wypadają gorące odpady. Gaszenie tego typu pożarów jest trudne ze względu na specyfikę tego miejsca, strażacy współpracowali ściśle z załogą spalarni
– powiedział strażak. Dodał, że pożary były gaszone wodą, przy każdej akcji gaśniczej pracowało 18 strażaków.
Elektrociepłownia przy ul. Bublewicza w Olsztynie potocznie nazywana jest spalarnią śmieci, ponieważ do kotłów trafiają śmieci, które nie podlegają już recyklingowi.
Jak zapewniła wiceprezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Olsztynie Lidia Warnel dostawy ciepła dla mieszkańców Olsztyna nie są zagrożone. – W miejsce wyłączonej instalacji zostały uruchomione kotły gazowe – powiedziała. Dodała, że uszkodzona instalacja powinna być naprawiona w ciągu kilku dni.
Druga miejska ciepłownia w Kortowie pracuje pięcioma kotłami węglowymi i jednym kotłem na biomasę. Wiceprezes zapewniła, że spółka dysponuje alternatywnym źródłem ciepła w razie awarii i bez żadnych zakłóceń może ogrzewać miasto
Instalacja termiczna, w której pojawił się ogień ma moc cieplną 32 MW i na terenie Olsztyna dostarcza 30 proc. ciepła. Dwie inne kotłownie zasilane gazem i olejem opałowym mają moc cieplną 70 MW. Zapasowe kotłownie, jak zapewniła Lidia Warnel, już zostały uruchomione. Dodała też, że nie doszło do sabotażu.
– To było zdarzenie związane ze zwiększoną eksploatacją wynikającą z mrozów – podsumowała. Przyczyny zdarzenia będą wyjaśniane.
Wiceprezes MPEC powiedziała, że w ostatnim czasie pobór ciepła w Olsztynie jest o 70 proc. większy, niż przed rokiem, gdy zima była łagodna. Od początku roku w Olsztynie przez całą dobę panują ujemne temperatury, które okresowo spadają poniżej 10 stopni. Najbliższe noce mają być jeszcze zimniejsze i temperatura ma spadać do 20 stopni poniżej zera. Warnel zapewniła, że mimo wstrzymania pracy instalacji grzewczej śmieci są przyjmowane bez zakłóceń.
Elektrociepłownia, w której doszło do usterki jest nowa, uruchomiono ją w 2024 roku. Kosztowała 833 mln zł. W czasie rozruchu instalacji także doszło do pożaru. Wówczas ogień wybuchł także w miejscu związanym z odbiorem żużlu i pozostałości ze spalania.
Posłuchaj wypowiedzi
Źródło: PAP/ W. Chromy
Redakcja: Ł. Sadlak/B. Świerkowska-Chromy


























