Nie daj sobie ukraść danych z dowodu
Kradzież danych z dokumentów tożsamości to coraz większy problem – alarmuje policja. A Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych notuje coraz więcej skarg od osób, którym nie podoba się to, że muszą ujawniać swoje dane w coraz większej ilości miejsc.
Zimą najczęściej wpływają skargi dotyczące konieczności zostawiania dowodu osobistego w zastaw przy np. wypożyczeniu łyżew. Nie wiadomo, kto później może dostać się do tych danych.
„A problemem może być już samo skanowanie dowodu w różnych instytucjach. Bo przecież sam skan i informacje w nim zawarte wystarczą, by chociażby wyłudzić kredyt” – zwraca uwagę Edyta Bielak-Jomaa, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Wyłudzenie kredytu na fałszywe dane to jedno z częstszych przestępstw. „Ale zdarzają się i bardziej wyrafinowane. Mieliśmy chociażby przypadek starszej pani, która pewnego dnia dostała list od urzędu skarbowego. I wtedy wyszło na jaw, że ktoś na jej dane założył firmę” – dodaje profesor Sławomir Zalewski z instytutu bezpieczeństwa i porządku publicznego Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.
A tylko na Warmii i Mazurach doszło do prawie 1,5 tysiąca oszustw internetowych i bankowych, w których przestępcy posłużyli się wykradzionymi danymi osobowymi.
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza.
(piedz/as)


























