„Nic się nie zmieniło”. Mieszkańcy Mrągowa o uciążliwym zakładzie

Jedna z mieszkanek twierdzi, że po spacerze z córką nie była w stanie domyć dziecka. Fot. M. Brzeziński Fotorelacje/FB
– Właściciel zakładu galwanotechniki robi, co mu się żywnie podoba, a wszystkie służby są bezsilne – uważają mieszkańcy Mrągowa, którzy zgłaszają nam, że sytuacja wciąż się nie poprawiła.
Wracamy do sprawy, o której informujemy od niemal roku. Po ostatniej kontroli Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował, że nielegalnie działający kocioł w mrągowskim zakładzie został wyłączony. Obecnie w instalacji pracuje jeden kocioł, który ma już spełniać normy.
Mieszkańcy twierdzą jednak, że sytuacja nie uległa poprawie. Z komina nadal wydobywa się czarny, gryzący dym, a cała okolica pokryta jest sadzą. Jedna z mieszkanek relacjonuje, że po krótkim spacerze z dwuletnią córką nie była w stanie domyć dziecka.
Wielokrotnie próbowaliśmy skontaktować się z zakładem galwanotechnicznym, prosząc o komentarz, jednak bezskutecznie. Przypomnijmy, że postępowanie w tej sprawie prowadzi także Prokuratura Okręgowa w Olsztynie.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Skrago
Redakcja: A. Niebojewska
Komin w Mrągowie nadal pracuje. Mieszkańcy domagają się kontroli zakładu



























