Pomalowali sierp i młot na „szubienicach” na czerwono. Teraz sprawą zajmie się policja

Kupili puszkę farby, wynajęli podnośnik i pomalowali sierp i młot na „szubienicach” na czerwono, fot. RO
Wystarczył podnośnik i puszka czerwonej farby. Od wczoraj na pomniku Wdzięczności Armii Czerwonej w Olsztynie, popularnie zwanym szubienicami, można zobaczyć wyeksponowane na czerwono symbole komunizmu: sierp i młot.
Autorami tej prowokacji, czego nie ukrywają, są: Władysław Kałudziński, prezes Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Pro Patria i Wojciech Kozioł. Specjalnie dla Polskiego Radia Olsztyn opowiedzieli o pobudkach, jakimi się kierowali. Najpierw był pomysł, by skuć symbole totalitarne, ale wtedy jak mówi Władysław Kałudziński, mogłoby się okazać, że tylko przysłużyliby się pozostawieniu pomnika. Dlatego pomalowali sierp i młot na czerwono, by miejscy i wojewódzcy włodarze dostrzegli wreszcie zakazane symbole.
Olsztyński ratusz, który jest właścicielem pomnika złożył zawiadomienie do Wojewódzkiego Konserwatora Ochrony Zabytków – potwierdza rzecznik prasowy Bartłomiej Skrago. Teraz zgodnie z procedurą urząd zgłosi dewastację pomnika, który jest wpisany do rejestru zabytków organom ścigania. Potem wraz z olsztyńskim ratuszem opracuje plan naprawy monumentu. Przypomnijmy, że Władysław Kałudziński i Wojciech Kozioł kilka miesięcy temu przyczynili się do likwidacji pomnika sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej.

Kupili puszkę farby, wynajęli podnośnik i pomalowali sierp i młot na „szubienicach” na czerwono, fot. RO
(DGrzym/as)


























