Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 23 °C pogoda dziś
JUTRO: 14 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Jest wyrok za agresję drogową na S7. Kierowca ukarany nie tylko grzywną

fot. P. Getka

15 tysięcy złotych grzywny ma zapłacić kierowca, który stanął przed Sądem Rejonowym w Olsztynie. Chodzi o głośną sprawę agresji drogowej na S7 koło Olsztynka, w sierpniu 2022 roku. Sąd uznał Jarosława W. za winnego i orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na rok i 2 miesiące.

Mężczyznę obciążono również kosztami postępowania.

Według ustaleń policji, Jarosław W. złośliwie zajechał drogę i bez uzasadnionego powodu zahamował tuż przed seatem, którym podróżowało małżeństwo z 4-letnim synkiem. Seat wpadł w poślizg i uderzył w przydrożne bariery.

Wyglądająca bardzo groźnie kolizja stała się głośna w kraju jako sprawa „agresji drogowej na S7”, po tym gdy film ze zdarzenia pojawił się w mediach społecznościowych. Pokrzywdzony kierowca prosił internautów o pomoc w ustaleniu sprawcy, bo volkswagen odjechał z miejsca zdarzenia.

W ocenie sądu, najtrudniejsze w tej sprawie było ustalenie, czy Jarosław W. rzeczywiście kierował volkswagenem uczestniczącym w kolizji na S7. Świadkowie nie widzieli kierowcy, a obwiniony odmówił jakiejkolwiek współpracy przy wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia. O uznaniu Jarosława W. winnym przesądziły poszlaki oparte na takich dowodach jak logowania jego telefonu, zdjęcia z kamer monitoringu i nagrania z wideorejestratorów.

Fot. OSP Olsztynek

W czasie procesu obwiniony nie przyznał się winy i odmówił odpowiedzi na pytania. Natomiast w trakcie postępowania wyjaśniającego mówił, że nie był jedynym użytkownikiem auta i w chwili wypadku to nie on kierował.

Wydając wyrok sąd uzasadnił, że Jarosław W. spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, także pozostałych uczestników ruchu. Podkreślił, że zdarzenie na S7 „wyglądało koszmarnie” i to, że nikomu nic się nie stało było wielkim szczęściem, bo w podobnych sytuacjach zwykle są ranni lub ofiary śmiertelne.

Jak uzasadniała wyrok sędzia Aneta Żołnowska, nieodzowne jest orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, bo obwiniony pokazał, że w sposób lekceważący podchodzi do zasad bezpieczeństwa na drogach publicznych. Dlatego – jak mówiła – powinien mieć czas na przemyślenie swojego postępowania.

Specjalnie jest to rok i 2 miesiące, żeby musiał jeszcze raz zdawać egzamin, bo chyba przypomnienie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest bardzo w tej sytuacji potrzebne.

Wyrok nie jest prawomocny. Jarosław W. ani jego obrońca nie przyszli na ogłoszenie wyroku.

Pokrzywdzony kierowca seata powiedział po wyroku dziennikarzom, że cieszy się z wyroku. Zaznaczył, że chociaż – jako oskarżyciel posiłkowy – wnioskował o maksymalną możliwą grzywnę, tj. 30 tysięcy złotych, to za najważniejsze uważa, że sąd uznał obwinionego za sprawcę zdarzenia na S7. Przyznał jednocześnie, że trudno liczyć, aby ten wyrok powstrzymał innych kierowców od podobnych zachowań.

Sądowy proces o wykroczenie drogowe nie kończy zajmowania się śledczych sprawą „agresji drogowej” na S7. Odrębne postępowanie w sprawie o przestępstwo narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia prowadzi Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.

 

Autor: K. Kantor/ PAP
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy

Więcej w sąd, wypadek, wyrok, proces, S7, prawo jazdy, kolizja, agresja drogowa, grzywna
Śmiertelny wypadek niedaleko Olsztyna

31-letni mężczyzna zginął w wypadku pod Olsztynem. Samochód, którym kierował, uderzył w drzewo na drodze między Jonkowem a Świątkami. O wstępnych ustaleniach policji mówiła posterunkowa Paulina...

Zamknij
RadioOlsztynTV