Finał Wykapanej Jazdy Oszczędnościowej. Kto zużył najmniej paliwa?
35 załóg, trasa licząca 127 kilometrów, samochody zabytkowe, współczesne i fabrycznie nowe i tylko jedno kryterium decydujące o zwycięstwie – jak najmniejsza ilość spalonego paliwa. W Gminnym Ośrodku Kultury w Stawigudzie nagrodzono zwycięzców 4 edycji tegorocznej Wykapanej Jazdy Oszczędnościowej.
Wojciech Kozłowski, prezes Stowarzyszenia „Pasjonaci Klasyków” przybliżył szczegóły rajdu.
Interesuje nas jak najmniej spalonego paliwa na trasie. W tym roku organizujemy już czwartą Wykapaną Jazdę Oszczędnościową. W tamtym roku był rekord 2,8 litra na 100 km. Mamy aż pięć kategorii: samochody zabytkowe, współczesne, samochody z silnikiem hybrydowym, samochody dealerskie i dla mieszkańców gminy Stawiguda
– powiedział.
Tegoroczne przeliczanie wyników spalania przez samochody biorące udział w rajdzie będzie nadzwyczaj precyzyjne, jak zapewniał Wojciech Kozłowski.
Nad przeliczaniem wyników sprawuje pieczę Wydział Nauk Technicznych z UWM, a także fachowcy ze Stowarzyszenia Inżynierów Mechaników Polskich z Olsztyna. Samochody są ważone i myślimy, że w tym roku będą kolejne rekordy
– podkreślił.
W klasie samochodów dealerskich najmniej paliwa do pokonania trasy potrzebowało auto, które prowadził Paweł Antczak.
Moją motywacją była jazda z rodziną, więc jechałem powoli i do celu. Trasa była bardzo przyjemna i spokojna, bardzo malownicza. Startowałem w klasie samochodu dealearskiego. Zrobiliśmy dzisiaj blisko 130 km. Hamulca dotknąłem tylko raz. Kluczowe było wykorzystanie napędu elektrycznego, które daje hybryda
– powiedział.
Dr inż. Michał Janulin, opiekun koła naukowego Inżynierii Eksploatacji Pojazdów i Maszyn UWM przedstawił wyniki w poszczególnych kategoriach pojazdów.
W klasie samochodów współczesnych – 3,32 litra na 100 km. W klasie samochodów zabytkowych – 6,3 litra. Klasa samochodów hybdrydowych – 3,28 litra. Klasa dla mieszkańców gminy Stawiguda – 3,49 litra. Klasa dealerska – 3,28 litra na 100 km
– przekazał.
Gościem specjalnym wydarzenia był inżynier Wiesław Bień, nestor rajdów oszczędnościowych. Jego zdaniem oszczędny styl jazdy jest łatwy do opanowania.
Wymaga to odrobiny wprawy, a potem przychodzi naturalnie. Jak poznamy samochód, jak skręca i hamuje, to wtedy możemy bawić się w jazdę oszczędnościową
– dodał.
Inżynier Wiesław Bień podzielił się także garścią uwag dotyczących ekonomicznej jazdy.
Pierwszą kwestią jest płynne jechanie. Musimy przewidzieć, gdzie chcemy stanąć i odpowiednio wcześniej zdjąć nogę z gazu i hamować silnikiem, co nie pobiera paliwa
– przekazał.
W tym roku Wykapana Jazda Oszczędnościowa została zorganizowana po raz czwarty przez Stowarzyszenie „Pasjonaci Klasyków”.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Pawlik
Redakcja: M. Rutynowski































