Elbląg, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Region, Regiony
Trzeba je posprzątać, ale nie wolno palić. Kary mogą być dotkliwe

Straż miejska przypomina o konieczności usuwania opadłych liści, które zalegają na chodnikach. Chodzi o miejsca na drogach publicznych, którymi poruszają się ludzie.
Obowiązek utrzymania porządku nakłada ustawa o czystości w gminach. Ta sama, która mówi też o odśnieżaniu czy uprzątaniu błota, lodu i innych zanieczyszczeń. Mieszkańcy, którzy tego nie przestrzegają muszą się liczyć z karami, a te mogą być dotkliwe.
Choć zwykle zaczyna się do pouczenia. Strażnik ma jednak prawo wystawić mandat do 500 złotych. W drastycznych przypadkach może też wystąpić do sądu, a ten ukarać grzywną w wysokości 5 tysięcy złotych
– wyjaśnia Arkadiusz Kulik, komendant straży miejskiej w Elblągu.
Liści nie wolno palić. Można je składać w przydomowych kompostownikach. Są też odbierane przez służby miejskie z pojemników bio lub z miejsc, gdzie mieszkańcy oddają je zapakowane w worki. Odpady zielone trafiają do Zakładu Utylizacji Odpadów, gdzie są przetwarzane na kompost.
Autor: M. Stankiewicz
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Olsztyn przygotowuje się na kryzys. Kamizelki dla strażników miejskich, agregaty i mobilne kotłownie
-
Kody QR i inteligentne wiaty. Olsztyński ratusz myśli nad rewolucją w segregacji odpadów
-
WIOŚ nałożył 140 tys. zł kary na firmę z Mrągowa. Chodzi o składowanie odpadów
-
Wjechała pod opuszczający się szlaban. Kara była dotkliwa




























