Skutki pożaru sortowni odpadów w Elblągu uderzą po kieszeniach
Po pożarze sortowni odpadów w Zakładzie Utylizacji Odpadów w Elblągu coraz więcej mieszkańców zadaje sobie pytanie: czy segregowanie śmieci nadal ma sens? Choć w deklaracjach nic się nie zmieniło, dane pokazują coś zupełnie innego.
Brak segregacji oznacza więcej odpadów zmieszanych, wyższe koszty i realne podwyżki opłat za śmieci. Odpady są nadal odbierane, ale instalacja nie działa w pełnym zakresie. Mieszkańcy deklarują, że segregują odpady tak jak wcześniej. Jednak w praktyce, jak powiedział dyrektor Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu Adam Jocz, niewiele się zmieniło. Największym problemem pozostają jednak odpady zmieszane i plastik. Ich transport do innych instalacji oznacza ogromne koszty. Cena zagospodarowania jednej tony odpadów zmieszanych wzrosła do 900 złotych. To o 270 złotych więcej niż wcześniej.
Wstępna kalkulacja wskazuje, że jest to podwyżka o 67 procent. Nasi mieszkańcy płacą 30 zł, więc szybko kalkulując mieszkańcy zapłacą około 45 zł. To są znaczące podwyżki
– mówiła Elżbieta Wasiuk, burmistrz Pasłęka.
Jak dodał dyrektor ZUO w Elblągu, w tzw. czarnych workach, czyli odpadach zmieszanych, nadal znajduje się bardzo dużo surowców, które mogłyby trafić do recyklingu.
Po pożarze zakład musiał się przeorganizować. Część procesów działa, ale odpady zmieszane nie są sortowane w Elblągu
– przypomniał Michał Missan, prezydent Elbląga.
Dyrektor Jocz cieszy się też z tego, że udało się jednak przywrócić część kluczowych procesów, jak kompostowanie, działanie PSZOK-u, odbierane są odpady budowlane czy niebezpieczne. Odpady zmieszane z Elbląga i okolic trafiają dziś m.in. do instalacji w Gdańsku, Tczewie, Olsztynie czy Ełku.
Na budowę nowej hali sortowni Elbląg będzie musiał poczekać około trzech lat. Do tego czasu kluczowa pozostaje segregacja u źródła, bo to ona decyduje o kosztach, które ostatecznie poniosą mieszkańcy.
Tymczasem wciąż nie ma opinii biegłego z zakresu pożarnictwa w sprawie pożaru hali sortowni odpadów w Elblągu. Jak poinformowała Ewa Ziębka z Prokuratury Okręgowej w Elblągu, śledztwo w tej sprawie nadal trwa.
Analizowane są w tej sprawie kolejne czynności procesowe, najbardziej istotnym dowodem w tej sprawie będzie opinia biegłego z zakresu pożarnictwa, której do tej pory prokuratura nie uzyskała
– przekazała.
Biegły, zanim przystąpił do sporządzenia opinii, zwrócił się do prokuratury o udostępnienie dodatkowej dokumentacji technicznej hali.
Przed wydaniem całościowej opinii biegły poprosił o uzupełnienie dokumentacji technicznej hali. Dokumenty zostały zabezpieczone i przekazane biegłemu i w tej chwili oczekujemy na opinię
– dodała Ewa Ziębka.
Do pożaru hali sortowni odpadów w Elblągu doszło 25 października 2025 roku, około godziny 19. Ogień całkowicie zniszczył budynek wraz z parkiem maszynowym. Udało się natomiast uratować przylegającą do niego część administracyjno-biurową.
Posłuchaj relacji Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: M. Rutynowski


























