Rzeźba jelenia w Parku Centralnym. Dar myśliwych wywołał spór
Jest postawny i bije od niego szlachetność – w olsztyńskim Parku Centralnym odsłonięto rzeźbę jelenia, dar myśliwych dla mieszkańców. Monument jeszcze przed montażem wzbudził duże kontrowersje, ponieważ został odlany za pieniądze, które częściowo pochodziły ze sprzedaży łusek po nabojach.
Ten fakt oburzył zwłaszcza środowiska ekologiczne i prozwierzęce. Kazimierz Janusz Pawlak, prezes Fundacji Nemrod i pomysłodawca rzeźby, ubolewa, że gest myśliwych został wypaczony.
Jest nam naprawdę bardzo przykro, że my, jako seniorzy, jako starsi myśliwi, którzy chcą zostawić po sobie jakąś pamiątkę w parku, jesteśmy w ten sposób traktowani. Robimy to na rzecz miasta, a nie dla siebie. Boli nas, że jesteśmy wyzywani, hejtowani. Komu ma to służyć? My zakończyliśmy już polowania
– powiedział.
Na uroczystości pojawili się protestujący aktywiści Partii Razem, którzy zostali odgrodzeni przez policję i straż miejską. Kacper Kokoszko przekonywał, że rzeźba jelenia jest raczej symbolem ofiar myślistwa.
Jest to pomnik sfinansowany ze sprzedaży łusek, co jest o tyle paradoksalne i o tyle razi, że łuskami sfinansowano pomnik jelenia, na którego się poluje i który jest ofiarą w całym układzie między myśliwymi a zwierzyną
– wskazał.
Odsłonięcie rzeźby miało uroczystą oprawę. W uroczystości wziął udział wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król, który objął inicjatywę swoim patronatem. Organizatorzy odczytali listę zaproszonych polityków i samorządowców. Jednak większość z nich nie wzięła udziału w wydarzeniu. Dodajmy, że w tym czasie odbywało się posiedzenie Sejmu.
Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska







































