Pożar lasu koło Rucianego-Nidy. Z ogniem walczyło 70 strażaków i lotnictwo
Strażacy opanowali pożar lasu koło Rucianego-Nidy, który wybuchł po tym, jak na linię wysokiego napięcia spadło drzewo. W akcji brało udział 70 strażaków oraz samoloty i helikopter, które dokonywały zrzutów wody. Spaliło się 16 hektarów lasu – podała straż pożarna.
– Pożar został opanowany, trwa dogaszanie ognia – powiedział mł. bryg. Rafał Melnyk z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie. Dodał, że strażacy i leśnicy będą jeszcze na miejscu przez kilka godzin dozorować, czy obszar jest bezpieczny.
Ogień pojawił się w młodym lesie po tym, jak drzewo spadło na linię wysokiego napięcia. Pożar szybko się rozprzestrzeniał, bo wieje silny wiatr, a ściółka jest bardzo sucha. Na dużej części powierzchni ogień zniszczył drzewa, a na pozostałej pożar rozchodził się po ściółce
– wyjaśnił strażak.
70 strażaków, którzy przyjechali do gaszenia ognia z okolicznych powiatów, wspierały dwa samoloty dromader, które wystartowały z Gryźlin i Białegostoku oraz helikopter z Rostek. Maszyny były zadysponowane przez Lasy Państwowe. Wykonały w sumie 43 zrzuty wody na płonący obszar.
Źródło: PAP/P. Karpiszen
Redakcja: M. Rutynowski






























