Pasażerowie o wakacyjnych podróżach z Olsztyna. „Lepiej być przygotowanym”
Półmetek wakacji to czas wzmożonego ruchu na olsztyńskim Dworcu Głównym. Z przeprowadzonej wśród podróżnych sondy wynika, że choć zdobycie biletu na pociąg z reguły nie stanowi problemu, to w trakcie samej podróży na pasażerów czeka kilka logistycznych pułapek.
Większość pasażerów zapytanych na peronach przyznało, że sytuacja jest spokojna. Zdarzają się opinie, że wejściówkę na pociąg można kupić niemal z marszu, bez konieczności wielodniowego wyprzedzenia. Sytuacja zmienia się jednak drastycznie, gdy w grę wchodzą miejscowości turystyczne.
Podróżni radzą, by zachować ostrożność i unikać spontanicznych wyjazdów.
My jechałyśmy ze Spychowa i pociąg był bardzo załadowany. Lepiej być przygotowanym i kupić bilet wcześniej, jeżeli wiemy, że gdzieś jedziemy, mamy już zaplanowane wakacje
– stwierdziła jedna z pasażerek.
O ile samo znalezienie miejsca w wagonie zazwyczaj się udaje, o tyle prawdziwym sprawdzianem cierpliwości okazuje się dla pasażerów rozkład jazdy. Podróżni nie kryli irytacji brakiem odpowiedniego zgrania poszczególnych połączeń.
Z największymi trudnościami mierzą się w te wakacje miłośnicy aktywnego wypoczynku. Z relacji pasażerów wynika, że zabranie roweru do pociągu – szczególnie na dłuższych, wakacyjnych trasach – graniczy z cudem. W składach PKP Intercity wieszaki na jednoślady bywają zarezerwowane na całe tygodnie do przodu. Rowerzystom pozostaje szukanie alternatywnych połączeń u przewoźników regionalnych lub decydowanie się na podróż w bardzo wczesnych godzinach porannych.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: F. Tomkiel
Redakcja: P. Grzymska


























