Od początku maja woda zabrała 55 osób
40-letni mężczyzna utonął w jeziorze Wobel koło Miłek.
Wstępnie ustalono, że dwóch kolegów, którzy wcześniej pili alkohol, postanowiło w sobotni wieczór popłynąć łódką na drugi brzeg do sklepu. Na środku jeziora łódka zaczęła nabierać wody i tonąć. Obaj mężczyźni znaleźli się w wodzie.
40-latek został odholowany przez swojego kolegę do brzegu. Był reanimowany, ale jego życia nie udało się uratować. Giżyccy policjanci wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku.
Według policji, to już 55 przypadek utonięcia na Warmii i Mazurach od początku maja. Po raz kolejny w tle tragicznego zdarzenia pojawił się alkohol. (KWP/karp/łw)


























