Minister Waldemar Żurek wypowiada wojnę drogowym recydywistom
Sądowe zakazy prowadzenia pojazdów dla wielu kierowców na Warmii i Mazurach pozostają jedynie martwym przepisem. O skali bezkarności pijanych recydywistów i nowym, surowym kursie prokuratury mówił w rozmowie z Radiem Olsztyn minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
Problem „pustych” wyroków widać niemal codziennie w policyjnych kronikach z Elbląga, Pisza czy Giżycka. Kierowcy, mimo dożywotnich zakazów, wsiadają za kierownicę aut bez badań technicznych, często pod wpływem alkoholu, ryzykując życie swoje i pasażerów. Podczas wizyty w Olsztynie minister Waldemar Żurek przyznał, że system wymaga natychmiastowego uszczelnienia. Z analiz przeprowadzonych przez resort wynika, że w skali kraju istnieją przypadki skrajnego lekceważenia prawa, które do tej pory umykały systemowej kontroli.
– Mamy 20 osób w skali kraju, którzy mają ponad 10 zakazów. Rekordzista ponad 20 zakazów – wyliczał w rozmowie z reporterem Radia Olsztyn Waldemar Żurek.
Dostrzegliśmy sytuacje kuriozalne, gdzie w jednym okręgu prokuratury toczyły się trzy sprawy wobec tej samej osoby. Do każdej ta osoba dostawała obrońcę z urzędu. Wszędzie miała opinie biegłego
– powiedział.
Minister zapowiedział, że prokuratura zmienia strategię walki z drogowymi przestępcami. Kluczem ma być informatyzacja i obowiązkowe łączenie spraw. Prokuratorzy dostali jasne wytyczne: zamiast kolejnych wyroków w zawieszeniu, mają wnioskować o bezwzględne pozbawienie wolności.
Będzie łączenie tych spraw i dostosowanie kary do przekroczenia. Jeżeli ktoś ma kolejny zakaz, będą surowe kary bezwzględnego więzienia. To są potencjalni zabójcy na drodze. Nie możemy do tego dopuścić
– podkreślił prokurator generalny.
Choć zapowiedzi z ministerstwa brzmią stanowczo, policyjne statystyki z regionu pokazują, jak trudna jest to walka. W miejscowości Kąp pod Giżyckiem recydywistę musiał zatrzymywać policjant po służbie, a w Rucianem-Nidzie wpadł 45-latek z dożywotnim zakazem, który przewoził pasażerkę.
Obecnie złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat więzienia. Resort sprawiedliwości liczy na to, że zaostrzenie praktyki prokuratorskiej sprawi, iż te przepisy w końcu przestaną być traktowane przez kierowców jako „mało znacząca sugestia”.
Posłuchaj relacji Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: M. Rutynowski


























