Marzył o pracy w policji i chciał zobaczyć funkcjonariuszy w akcji. 30-latek zadzwonił pod numer alarmowy
Ten kandydat odpadł w przedbiegach. Policjanci ze Szczytna interweniowali w jednym z mieszkań, wezwani po telefonie alarmowym od 30-letniego mężczyzny, który powiedział, że właśnie próbował zabić swoją matkę.
Na miejscu okazało się, że to żart, a powody wezwania policji były zupełnie inne. Jak powiedziała nam st.sierżant Izabela Cyganiuk z komendy powiatowej policji w Szczytnie, mężczyzna był pijany i bardzo chciał zobaczyć policjantów w akcji, ponieważ marzy o pracy w policji. Wypytywał też o warunki przyjęcia do służby.
Informacja ta postawiła na nogi służby ratunkowe. Już w progu jego drzwi szczycieńscy policjanci uświadomili sobie, że to kolejne bezpodstawne wezwanie. 30-latek chwiejnym krokiem wprowadził mundurowych do mieszkania. Uśmiech nie znikał z jego twarzy. Jak sam oświadczył, chciał zobaczyć prawdziwych policjantów, bo sam marzy o wstąpieniu w szeregi formacji. Chciał również uzyskać informacje o kryteriach doboru do służby w policji.
Jak dodała Izabela Cyganiuk, niestety jako potencjalny kandydat, pierwszą lekcję z praworządności oblał. Na dodatek został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. za bezpodstawne wezwanie policji.
Autor: J. Golon
Redakcja: A. Chmielewska
























