Aktualności, Aplikacja mobilna, Poranne Pytania
Janusz Cieszyński: część oskarżeń wobec Ziobry była racjonalna
Gościem Porannych Pytań Radia Olsztyn był poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Cieszyński. W rozmowie parlamentarzysta w zaskakujący sposób ocenił działania Zbigniewa Ziobry w roli prokuratora generalnego oraz sytuację na Bliskim Wschodzie, którą przyrównał do działań rosyjskich. Skomentował także trwający spór o Trybunał Konstytucyjny.
Najmocniejszy punkt rozmowy dotyczył rozliczeń poprzedniej ekipy rządzącej. Choć poseł początkowo próbował zdystansować się od sytuacji politycznej na Węgrzech, gdzie azyl znaleźli Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski (kwitując, że to „nie nasza sprawa”), ostatecznie przyznał, że praca lidera Suwerennej Polski na czele prokuratury budziła zastrzeżenia.
Punktem wyjścia była ostra krytyka sędziego Waldemara Żurka, któremu Cieszyński zarzucił instrumentalne wykorzystywanie śledczych. Gdy jednak prowadzący Marek Lewiński zapytał, czy te same standardy upolitycznienia mogły dotyczyć w przeszłości ministra sprawiedliwości z obozu Zjednoczonej Prawicy, poseł odpowiedział:
Zbigniew Ziobro także był o to oskarżany i wydaje mi się, że części tych oskarżeń nie sposób odmówić tutaj pewnej racjonalności
– przyznał Janusz Cieszyński.
Dodał jednocześnie, że obaj parlamentarzyści przebywający obecnie w Budapeszcie mogą mieć obawy co do uczciwości ewentualnych procesów w dzisiejszej Polsce.
Wyraźny dystans Janusza Cieszyńskiego do polityków Suwerennej Polski może mieć głębsze tło polityczne. Poseł PiS w mediach społecznościowych potwierdził swój akces do nowo powołanego stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Na czele inicjatywy stanął były premier Mateusz Morawiecki, a w jej skład weszło blisko 40 polityków z jego otoczenia.
Według doniesień medialnych to projekt, który powstał pomimo wyraźnego ultimatum Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS miał zapowiedzieć, że osoby angażujące się w tę działalność mogą stracić miejsca na listach wyborczych. Sam Cieszyński podkreślił w mediach społecznościowych, że twórcy stowarzyszenia „chcą łączyć i budować silną Polskę”.
Poseł odniósł się na antenie Radia Olsztyn również do głośnego skandalu w Sejmie, gdzie Konrad Berkowicz z Konfederacji zaprezentował flagę Izraela ze swastyką. Parlamentarzysta PiS nazwał zachowanie posła „wielkim błędem” i niepotrzebnym happeningiem, który całkowicie przykrył tragiczny wymiar konfliktu na Bliskim Wschodzie.
W bardzo ostrych słowach ocenił jednak samą sytuację w Strefie Gazy i Libanie, nie unikając porównań do agresji Rosji na Ukrainę.
Mamy do czynienia z rzeczami, które nigdy w cywilizowanym świecie dziać się nie powinny. To jest poziom ruskich, którzy mordują cywilów na Ukrainie i przeciwko temu trzeba bardzo jednoznacznie się opowiedzieć
– stwierdził poseł.
Zaznaczył przy tym, że zło należy nazywać złem, bez względu na sojusze łączące Polskę i Stany Zjednoczone z Izraelem.
W rozmowie nie zabrakło wątku paraliżu Trybunału Konstytucyjnego. Janusz Cieszyński krytycznie ocenił ostatnie zaprzysiężenie nowych sędziów w Sejmie, przyjmowane przez marszałka Włodzimierza Czarzastego. Gdy jednak został skonfrontowany z pytaniem, czy Prawo i Sprawiedliwość nie wypija właśnie piwa, które samo nawarzyło, będąc współautorem konstytucyjnego kryzysu od 2015 roku, poseł winą obarczył swoich politycznych oponentów.
Wina leży po stronie Platformy Obywatelskiej, która na zapas zaprzysięgła sędziów Trybunału. To oni zrobili to w wadliwy sposób
– przekonywał, odrzucając tezę o współodpowiedzialności swojego ugrupowania za obecny chaos prawny w Polsce.
Posłuchaj rozmowy Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: P. Jaguszewski



























