Olsztyn, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Hałas na jeziorze Ukiel. Mieszkańcy i turyści skarżą się na motorówki
Do kilku olsztyńskich redakcji trafił list byłej mieszkanki Olsztyna, która po latach postanowiła spędzić urlop nad jeziorem Ukiel. Okazało się, że poważną przeszkodą w wypoczynku był potężny łoskot, generowany przez sprzęt motorowodny, zwłaszcza w rejonie tak zwanego „pierwszego akwenu”, czyli tam, gdzie zlokalizowane jest miejskie kąpielisko.
Jak potwierdził dyrektor olsztyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olsztynie Jerzy Litwiński, popisy niektórych motorowodniaków stwarzają niebezpieczeństwo dla kajakarzy i osób kąpiących się.
Rzeczywiście, jest pewna grupa osób, która trochę utrudnia nam życie. Szczególnie uciążliwe jest to wieczorami, kiedy służbę patrolową kończy Straż Miejska i policja. Wówczas w ciepłe dni, zwłaszcza wieczorami, dochodzi do największych „popisów”. Z pewnością jest to zagrożenie dla osób, które korzystają z innego rodzaju sprzętu wodnego. Szczególnie narażeni są kajakarze, zresztą otrzymujemy sygnały od oklicznych klubów kajakarskich, że na tak zwanym „pierwszym akwenie” nie ma szans na trening, ze wzlędu na wysoką falę, wytworzoną przez pędzący sprzęt. Oprócz tego mieszkańcy położonych nieopodal osiedli skarżą sie na nieustanny hałas
– podkreślił.
Patryk Pulikowski, rzecznik olsztyńskiego ratusza przyznał, że w przeszłości powstał pomysł utworzenia na jeziorze Ukiel strefy ciszy. To jednak spowodowało by niepożądane konsekwencje.
Wprowadzenie strefy ciszy nie objęłoby wyłącznie tafli jeziora, ale również przyległości, więc wydarzenia kulturalne, artystyczne i cała działalność turystyczna byłaby bardzo ograniczona, a wręcz niemożliwa
– zaznaczył rzecznik
Jak stwierdzi podkomisarz Jacek Wilczewski z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie – problemem są także obowiązujace ograniczenia w ruchu nawodnym, a na jeziorze Ukiel są one bardzo liberalne.
Reagujemy przede wszystkim na podstawie tego co mówią przepisy, a one są bardzo liberalne jeśli chodzi o jezioro Ukiel. Nie ma tam wyznaczonych tras żeglugowych, tak jak na innych jeziorach mazurskich. Przepis natomiast stanowi, że jesli nie ma wytyczonych tras i przypisanych do nich ograniczeń prędkości, to w praktyce takie ograniczenie nie istnieje
– podkreślił.
Dotychczasowe działania władz Olsztyna w kwestii ograniczenia prędkości i związanego z nią hałasu na jeziorze Ukiel nie przyniosły rezultatu.
Posłuchaj relacji Andrzeja Pawlika
Autor: A. Pawlik
Redakcja: P. Jaguszewski




























