Jak pokrzywdzeni mogą odzyskać zasądzone pieniądze?
Wyrok 20 lat pozbawienia wolności dla Łukasza Żaka za spowodowanie śmiertelnego wypadku w Warszawie zwrócił uwagę opinii publicznej nie tylko na sam wymiar kary, ale i na orzeczone środki finansowe. Sąd nakazał skazanemu wypłatę po 300 tys. zł zadośćuczynienia dla wdowy i dzieci ofiary, 150 tys. dla poszkodowanej pasażerki oraz 10 tys. zł nawiązki na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. W mediach pojęcia odszkodowania, zadośćuczynienia i nawiązki często się mieszają, tymczasem prawo jasno je rozróżnia.
O prawne zawiłości rekompensowania szkód i wyceny ludzkiej krzywdy Piotr Kisiel zapytał dr Annę Chodorowską z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Choć w języku potocznym pojęcia te brzmią podobnie, prawo przypisuje im zupełnie odmienne cele. Odszkodowanie służy naprawieniu szkody majątkowej (na osobie lub mieniu), natomiast zadośćuczynienie to finansowa rekompensata za szkodę niematerialną – czyli krzywdę, ból, cierpienie psychiczne i traumę. Szczególną rolę w Kodeksie karnym odgrywa z kolei nawiązka, na co zwróciła uwagę dr Chodorowska.
Nawiązkę traktujemy jako środek o charakterze represyjno-kompensacyjnym. Łączy w pewnym sensie element grzywny oraz zadośćuczynienia. Do takiej sytuacji w postępowaniu karnym może dojść wtedy, gdy ustalenie dokładnej kwoty, jaka należy się poszkodowanemu, jest niemożliwe albo bardzo utrudnione
– tłumaczyła ekspertka.
O ile wyliczenie strat materialnych przy odszkodowaniu opiera się na twardych dowodach i rachunkach, o tyle ustalenie kwoty zadośćuczynienia jest zadaniem znacznie bardziej skomplikowanym. Ocena stopnia ludzkiej krzywdy ma charakter subiektywny, a przepisy nie zawierają gotowego taryfikatora. Jak podkreśliła ekspertka z UWM, wycena zależy od indywidualnych okoliczności danej sprawy.
Sąd, decydując się na przyznanie zadośćuczynienia, musi wycenić pewną negatywną, niematerialną zmianę w życiu pokrzywdzonego. Czy są jakieś sztywne widełki? Przepisy prawa nie przewidują takich ograniczeń. Wysokość zadośćuczynienia jest ustalana przez sąd na zasadzie uznaniowości sędziowskiej
– wyjaśniała dr Anna Chodorowska.
Pojawia się też pytanie o spłatę zasądzonych kwot w sytuacji, gdy skazany trafia na wiele lat do więzienia i nie posiada majątku. Aby wyegzekwować należności, pokrzywdzony może złożyć wniosek do komornika po uzyskaniu z sądu klauzuli wykonalności.
Warto dodać, że bieg 10-letniego terminu przedawnienia wykonania środków karnych zostaje zawieszony na cały czas odbywania przez sprawcę kary pozbawienia wolności – odliczanie wznawia się dopiero po opuszczeniu przez niego zakładu karnego. Jeśli egzekucja okaże się bezskuteczna, wsparciem dla poszkodowanych pozostają również środki z Funduszu Sprawiedliwości.
Posłuchaj rozmowy Piotra Kisiela
Autor: P. Kisiel
Redakcja: M. Rutynowski




























