Grodziczno po burzy. Trwa usuwanie skutków nocnej nawałnicy
Trwa usuwanie skutków gwałtownej burzy, która w nocy z niedzieli na poniedziałek przeszła nad gminą Grodziczno. Ulewne opady i silny wiatr spowodowały największe zniszczenia w Grodzicznie, Linowcu i Kuligach.
– Zaczęło bardzo mocno wiać, a przez ulewę praktycznie nic nie było widać – relacjonowali mieszkańcy.
Było około północy. Błyskało się niemal bez przerwy, grzmiało. W ogrodzie mam powalone drzewo, a ze stodoły wiatr zerwał papę. Wszędzie leżą połamane gałęzie. Gałąź uszkodziła też linię energetyczną i zabrakło prądu. Teraz jest już wszystko ok. Przez brak prądu nie mogliśmy nawet otworzyć remizy
– mówili.
Jak poinformowała sekretarz gminy Grodziczno Anna Łożyńska, sytuacja jest już opanowana, a wszystkim potrzebującym udzielono pomocy.
Dostaliśmy jedno zgłoszenie, że zerwało dach z pustostanu w miejscowości Kuligi. Zaraz potem były interwencje straży pożarnej. Przez pracowników naszej gminy udzielona została pomoc. Kierownik gminnego ośrodka pomocy społecznej również został poinformowany o całej sprawie i też udzielił potrzebnego wsparcia
-– powiedziała.
Przez kilkanaście godzin, aż do poniedziałkowego popołudnia, część mieszkańców Grodziczna, Linowca i Kulig pozostawała bez energii elektrycznej. Dostawy prądu zostały już przywrócone.
Przez całą noc strażacy interweniowali dziewięć razy. Usuwali przede wszystkim powalone drzewa i gałęzie z dróg oraz pomagali zabezpieczać uszkodzone i zerwane dachy.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: J. Sulecki
Redakcja: P. Jaguszewski































