Aktualności, Aplikacja mobilna
Ekoterrorysta czy obrońca zwierząt? 17 uszkodzonych ambon i prawie 32 tys. zł strat
Wracamy do sprawy mężczyzny, któremu prokuratura postawiła zarzuty niszczenia m.in. ambon myśliwskich oraz narażenia życia i zdrowia leśnika, który na skutek podcięcia drabiny spadł z wysokości. Biegły wydał ważną ekspertyzę, która zmienia kaliber tego czynu.
Dwa lata temu w regionie odnotowano przypadki podcinania elementów konstrukcyjnych ambon i innych urządzeń łowieckich. W jednym z takich zdarzeń pracownik Lasów Państwowych, wchodząc na uszkodzoną konstrukcję, przewrócił się razem z nią i doznał uszczerbku na zdrowiu. Jak mówił Marcin Możdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej i radny Olsztyna, myśliwi zaczęli obserwować miejsca, w których dochodziło do uszkodzeń. Jeden z nich miał przyłapać mężczyznę na gorącym uczynku i powiadomić policję oraz prokuraturę.
Mężczyzna, 39-latek spod Olsztyna, usłyszał siedem zarzutów. Sześć dotyczyło uszkodzenia 17 ambon myśliwskich i spowodowania szkód o łącznej wartości niemal 32 tysięcy złotych. Siódmy zarzut dotyczył narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. W tej sprawie prokuratura powołała biegłego. Z przygotowanej przez niego opinii wynika, że osoba przebywająca na jednej z ambon w chwili jej zawalenia nie była narażona na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Dlatego ten zarzut został umorzony, o czym poinformował prokurator Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Podejrzany nadal odpowiada jednak za zarzuty dotyczące zniszczenia mienia. Chodzi o uszkadzanie, między innymi przez podpiłowywanie, elementów nośnych ambon myśliwskich.
Sprawa wywołała spór między środowiskiem myśliwskim a obrońcami praw zwierząt. Myśliwi określają mężczyznę mianem ekoterrorysty. Z kolei część ekologów uważa go za bohatera.
Nie wszyscy przedstawiciele organizacji prozwierzęcych popierają jednak jego działania. Magda Orłowska, przewodnicząca Koalicji Organizacji Prozwierzęcych z regionu, podkreśliła, że sprzeciwia się polowaniom prowadzonym dla rozrywki, przyjemności czy trofeów. Jednocześnie zaznaczyła, że celowe niszczenie ambon jest działaniem, którego nie może poprzeć ani usprawiedliwić. Jej zdaniem sprzeciw wobec zabijania zwierząt nie daje prawa do niszczenia mienia ani podejmowania działań, których skutków nie można kontrolować.
Jak przekonywała, takie zachowanie może również szkodzić ruchowi prozwierzęcemu, odwracając uwagę od problemów związanych z polskim łowiectwem.
Marcin Możdżonek podkreślił natomiast, że gospodarka łowiecka jest prowadzona na podstawie obowiązujących przepisów. Wskazał, że zmiany dotyczące łowiectwa powinny być wprowadzane legalnymi i demokratycznymi metodami. Jako przykład podał obywatelski projekt ustawy dotyczący zmian w prawie łowieckim, pod którym trwa zbiórka podpisów.
Postępowanie karne wobec mężczyzny jeszcze się nie zakończyło. Prokuratura ma rozpatrzyć ewentualne wnioski podejrzanego, a decyzja w sprawie dalszego biegu postępowania ma zapaść w tym miesiącu. Wtedy będzie wiadomo, czy sprawa zakończy się między innymi skierowaniem aktu oskarżenia do sądu, czy też prokurator podejmie inną decyzję.
Posłuchaj materiału Doroty Grzymskiej
Autor: D. Grzymska
Redakcja: P. Grzymska


























