Nadleśniczy Paweł Artych: ilość pozyskiwanego drewna będzie stopniowo spadać
Gościem Porannych Pytań Radia Olsztyn był nadleśniczy Nadleśnictwa Olsztyn Paweł Artych. W rozmowie opowiedział między innymi o planach Lasów Państwowych przygotowujących się do wyłączenia z gospodarki leśnej 20 procent najcenniejszych przyrodniczo obszarów czy o zagrożeniu pożarowym.
Nadleśnictwo Olsztyn propozycje terenów objętych ścisłą ochroną musi przedstawić do końca sierpnia. Zmiany oznaczają mniejsze pozyskiwanie surowca, co bezpośrednio wpłynie na rynek pracy w branży drzewnej i usługach leśnych. Jak przyznał gość Porannych Pytań, pierwsze skutki są już odczuwalne, a cięć wielkopowierzchniowych będzie systematycznie ubywać.
W tym roku – z tego co czytałem – 800 osób straciło pracę w lasach. Perspektywa spadku średnio 3-3,5 procent w pozyskiwaniu drewna będzie postępowała. Zmieni się też struktura pozyskania. Będziemy cieli mniej zrębów. Będzie mniej drewna dużego, tartacznego i średniowymiarowego, które idzie do przemysłu celulozowego
– powiedział nadleśniczy Nadleśnictwa Olsztyn Paweł Artych.
Leśnicy typują do ścisłej ochrony przede wszystkim tereny podmokłe, obszary chronione z sieci Natura 2000 oraz tak zwane starodrzewy. Ma to docelowo pomóc w zachowaniu bioróżnorodności i skuteczniejszym zatrzymywaniu wody w środowisku.
Mała retencja i zagrożenie pożarowe
Pomimo letnich upałów i powracającego problemu suszy rolniczej, w podolsztyńskich lasach na ten moment nie ma zagrożenia pożarowego. To zasługa przede wszystkim obfitych opadów śniegu minionej zimy oraz zatrzymywania wody w ramach tak zwanej małej retencji.
Nadleśniczy podkreślił w rozmowie, że dzięki naturalnym i sztucznym barierom, lasy weszły w najcieplejsze miesiące z potężnym zapasem wilgoci.
Uratowały nas obfite opady śniegu. Rowy w lasach i zbiorniki wodne się napełniły, dzięki czemu ten okres dwóch miesięcy praktycznie bez opadów, czyli marzec, kwiecień, czy też początek maja sprawił, że las mógł rosnąć
– dodał.
Choć bieżąca sytuacja pożarowa jest pod kontrolą, długoterminowy trend hydrologiczny pozostaje wyzwaniem. Poziom wód w polskich lasach systematycznie spada, dlatego w retencjonowaniu zasobów leśnikom pomagają własne instalacje hydrotechniczne oraz naturalni inżynierowie środowiska, czyli bobry.
Ośrodek rehabilitacji ptaków
Na terenie Nadleśnictwa Olsztyn działa ośrodek rehabilitacji ptaków drapieżnych w Dąbrówce Wielkiej. Jak podkreślił Paweł Artych, prowadzenie takiej placówki wiąże się z licznymi wymaganiami formalnymi, a leczenie i utrzymanie zwierząt generuje wysokie koszty.
Nigdy to nie było tak usystematyzowane, jeżeli chodzi o prawo. Dzisiaj rzeczywiście prowadząc ośrodek mogę polegać na człowieku, który to robi z wielką pasją, jest po studiach weterynaryjnych, bo nie zapominajmy, że to trzeba mieć oraz spełnić wiele innych zgód ministerialnych, RDOŚ-u, wypełniać sprawozdania
– przekazał.
Ośrodek w Dąbrówce Wielkiej przyjmuje ptaki bezpłatnie. Koszty jego funkcjonowania pokrywają Lasy Państwowe oraz dofinansowania pozyskiwane między innymi z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Dzikie zwierzęta w lasach. Wilków przybywa, saren ubywa
W lasach nie brakuje dzikiej zwierzyny, choć liczebność poszczególnych gatunków wyraźnie się zmienia. Nadleśniczy zwrócił uwagę między innymi na spadek populacji saren.
Niestety tej sarny w ostatnich latach drastycznie ubywa. Między innymi przez urbanizację terenu, wypadki komunikacyjne. Muszę dodać, że ryś ma i tutaj się dobrze w lasach w Olsztynie i jest coraz częściej spotykany
– mówił w rozmowie.
W rozmowe nadleśniczy przyznał, że rosnąca liczebność wilków zaczyna być zauważalnym problemem. Jego zdaniem szczególne obawy mieszkańców dotyczą wilków pojawiających się w pobliżu gospodarstw i atakujących zwierzęta domowe, dlatego – jak podkreślił – do tematu liczebności tego chronionego gatunku trzeba będzie wrócić w szerszej dyskusji.
„Zanocuj w lesie”. Kiedy trzeba zgłosić nocleg?
Program „Zanocuj w lesie” pozwala spędzić noc na wyznaczonych obszarach bez konieczności korzystania z pola namiotowego. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności – obowiązują zasady wynikające przede wszystkim z przepisów prawa.
– Jeżeli jedzie pan na mniej niż dwie noce, z mniejszą grupą do dziewięciu osób, nie trzeba się zgłaszać – dodał.
Przed wyjazdem warto sprawdzić w aplikacji mBDL, czy wybrane miejsce znajduje się na obszarze objętym programem „Zanocuj w lesie”. W aplikacji należy wejść w mapę i włączyć warstwę z obszarami programu. Lasy Państwowe potwierdzają, że tereny „Zanocuj w lesie” są oznaczone na mapie Banku Danych o Lasach, a warstwy programu są dostępne także w mobilnej wersji BDL.
Jeżeli ta opcja jest niewidoczna – to przedstawiciele Lasów Państwowych podpowiadają, że aplikację mBDL trzeba zaktualizować. Po aktualizacji w lewym górnym rogu mapy należy wybrać „mapę zagospodarowania turystycznego”. Potem – na dole ekranu – wybieramy środkową ikonę warstw, zjeżdżamy niżej i włączamy program „Zanocuj w Lesie”.
Posłuchaj rozmowy Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: P. Jaguszewski





























