Dzieci rewolucji
Kiedy robimy się starzy? Kiedy piosenki z naszej młodości są już klasyką. I kiedy nie możemy uwierzyć w to, że dzisiejsze przeboje mogą stać się klasyką dla następnego pokolenia.
Paul McCartney – New – trudno uwierzyć, że ten pan kiedyś stał na barykadzie nowej muzycznej rewolucji, przed którą ojcowie chronili dorastające córki. Dzisiaj taka muzyka, to wspaniały prezent pod choinkę.
Pearl Jam – Sirens – najbardziej romantyczna rewolucja w dziejach rocka. Dziś niby to mainstream, ale raczej nie dla wszystkich. Zdecydowanie grają to co chcą.
Elvis Costello & The Roots – Walk Us Uptown – dla mnie Elvis Costello to fenomen. Nigdy nie dowiedziałem sie, o co mu chodzi. Ale za nagranie z The Roots należy się szacun.























