Aktualności, Aplikacja mobilna, Region
Dopłaty bezpośrednie utrzymane. Ale na jakim poziomie? Trwa dyskusja nad unijną Wspólną Polityką Rolną
Polscy rolnicy domagają się wyrównania dopłat bezpośrednich z innymi państwami Unii i zachowania Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Mimo że należymy do największych beneficjentów, stawka dopłat do hektara jest niższa niż w Czechach.
Na temat postulatów rolniczych w ramach Wspólnej Polityki Rolnej dyskutowano w Warmińsko-Mazurskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Olsztynie.
– Jeżeli mówimy o wspólnej polityce, to warunki w całej Unii Europejskiej też powinny być wspólne – powiedział Janusz Henzel. – Łącznie z dopłatami, możliwością gospodarowania itp. – dodał.
Prawdą jest, że polscy rolnicy dostają niższe dopłaty niż choćby ci z Francji i Niemiec. Choć Polska należy do największych beneficjentów Wspólnej Polityki Rolnej, średnia stawka dopłat bezpośrednich do hektara to nad Wisłą 86 proc. unijnej średniej, czyli 207 euro. Więcej dostają np. rolnicy z Czech czy Węgier, a mniej np. z Hiszpanii i Portugalii.
Nie oznacza to, że Warszawa na rolnictwo otrzymuje mało – na lata 2015-2020 na dopłaty bezpośrednie oraz Program Rozwoju Obszarów Wiejskich w unijnej kasie dla Polski przewidziano 27,45 mld euro. Więcej z „28” na rolnictwo dostają tylko Francja, Niemcy, Hiszpania i Włochy. – Ale jednak dostajemy – skomentował Jan Heichel, prezes Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej. W rozmowie z Radiem Olsztyn poparł również argumenty rolników. – Po pierwsze potrzebujemy wyrównania dopłat bezpośrednich, po drugie zachowania Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich i w mojej ocenie zmniejszenie restrykcji związanych z ochroną środowiska – podkreślał Heichel.
Główne założenia reformy Wspólnej Polityki Rolnej przyjętej przez Europarlament przedstawił Beniamin Gawlik z Departamentu Strategii, Analiz i Rozwoju w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W swojej wypowiedzi powoływał się na komunikat Komisji Europejskiej zatytułowany „Przyszłość rolnictwa i produkcji żywności”. – Wiemy, że w przyszłości Wspólna Polityka Rolna będzie i będzie to ważna polityka unijna. Wprowadzane zmiany będą miały raczej charakter ewolucyjny, niż gwałtowny – mówił Gawlik.
Ekspert Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju wsi podkreślił, że zgodnie z komunikatem Komisji Europejskiej dopłaty bezpośrednie zostaną utrzymane. Niewiadomą pozostaje jednak budżet i liczba zadań Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2021-2028. – To faktycznie niewiadoma, zwłaszcza, że Komisja sugeruje pewne zmiany sposobu wdrażania Wspólnej Polityki Rolnej. To może w mniejszym stopniu dotyczy samych rolników, natomiast sporo się może zmienić po stronie przygotowania – zaznaczył Beniamin Gawlik.
Przy rozdzielaniu między państwa unijnych środków dla rolników w kolejnej perspektywie ważne będzie wykazanie konkurencyjności na arenie międzynarodowej. Jak mówił Radiu Olsztyn prof. Mirosław Gornowicz, ekonomista z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, na dzisiaj – jak wskazują choćby wyniki handlu zagranicznego – Polska żywność jest konkurencyjna. – Od lat mamy dodatnie saldo obrotów żywnością. To właśnie dzięki temu saldu od dwóch lat również mamy generalnie nadwyżkę eksportu nad importem.
W ocenie prof. Gornowicza niepokojące są jednak źródła przewagi konkurencyjnej. – One niestety ciągle leżą po stronie kosztów, niższych cen czynników produkcji, w tym zwłaszcza pracy – mówił prof. Gornowicz. Ekonomista podkreślał również, że źródłem przewagi konkurencyjnej nie może być źle opłacana praca polskiego rolnika.
Damian Godziński, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Olsztynie przypomniał natomiast, że po 2020 roku polityka rolna będzie mocno związana z doradztwem. – Na szczęście, wiemy dobrze, że doradztwo w Polsce jest na bardzo wysokim poziomie w porównaniu do innych państw Unii Europejskiej – dodał Godziński.
W tym roku przy wojewodzie warmińsko-mazurskim zawiązała się komisja, która opracowuje założenia do strategii i rozwoju rolnictwa oraz obszarów wiejskich w naszym województwie. – Rolnictwo stare, tradycyjne nie ma szans rozwoju – argumentował dr hab. Zbigniew Brodziński z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. – Musimy nie tylko poszukiwać nowych technologii, ale przede wszystkim nowych alternatyw, produkcji i przetwarzania surowców.
Jak mówi dr hab. Zbigniew Brodziński problemem Polski pozostaje to, że przez wiele lat rolnictwo było wyłącznie dostarczycielem surowca, a nie nie przetworzonego produktu. – Dlatego teraz musimy stawiać na zintegrowane podejście – dodał dr Brodziński. – Nie tylko stawiać na modernizację gospodarstw, ale podstawowym pytaniem jest jak połączyć ze sobą dział zaopatrzenia w środki produkcji i przetwórstwa w jeden spójny i konkurencyjny system.
Odpowiedź na to pytanie ma przynieść ogólnopolska dyskusja dotycząca Wspólnej Polityki Rolnej.
Autor: M.Lewiński
Redakcja: A.Podbielska