Co nam zostało z Kieślowskiego, Wajdy i Żuławskiego?
Czy polscy twórcy odwołują się dziś do tych trzech mistrzów kina? Czy widać w dzisiejszej polskiej kinematografii wpływy filmowców, którzy są ikonami polskiej kultury za granicą? O tym rozmawiamy z wykładowcą akademickim i krytykiem filmowym dr Michałem Oleszczykiem.
6 marca przypada 100 rocznica urodzin Andrzeja Wajdy. 13 marca mija 30 lat od śmierci Krzysztofa Kieślowskiego. W lutym miała natomiast miejsce 10 rocznica śmierci Andrzeja Żuławskiego. Co zostało w dzisiejszym kinie z twórczości tych bardzo różnych filmowców? Czy Wajda miał na tyle wyrazisty styl, że łatwo jest się do niego odwoływać? Czy za granicą twórca „Dekalogu” jest chętniej cytowany przez filmowców niż w Polsce? Ile zostało w polskim kinie buntu reżysera „Opętania”?
Michał Oleszczyk, filmoznawca, konsultant scenariuszowy, tłumacz, krytyk filmowy i wykładowca akademicki. W latach 2013-2017 dyrektor artystyczny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wykładowca Wydziału „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego, Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi oraz Warszawskiej Szkoły Filmowej. Członek FIPRESCI i Europejskiej Akademii Filmowej. Autor podcastu SpoilerMaster.
Posłuchaj audycji Nasz Świat. Nasze Uniwersum w niedzielę o 10.10.
Autor: Ł. Adamski





























