Elbląg, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Chronione bobry i bezpieczeństwo mieszkańców. Trudny problem Żuław
Wody Polskie przygotowały założenia programu „Życie bobra”. Jego celem jest dokładne określenie liczebności populacji bobrów na Żuławach, zinwentaryzowanie ich tam i nor oraz sprawdzenie, w których miejscach działalność zwierząt może stanowić zagrożenie dla wałów przeciwpowodziowych. Projekt ma we wrześniu trafić do Komisji Europejskiej w ramach programu dotyczącego adaptacji do zmian klimatu.
Bobry są gatunkiem chronionym, a ich działalność ma również pozytywny wpływ na środowisko, przede wszystkim na naturalną retencję wody. Na Żuławach sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana, ponieważ zwierzęta kopią nory w wałach, budują tamy na rzekach i kanałach, a powstające w ten sposób szkody mogą osłabiać infrastrukturę przeciwpowodziową.
W 2025 roku Wody Polskie zidentyfikowały ponad 3 tysiące bobrowych nor, a koszt ich likwidacji wyniósł około 1,5 miliona złotych. Jednym z elementów programu ma być stworzenie dokładniejszej bazy miejsc występowania bobrów. W tym celu uruchomiono aplikację, za pomocą której każdy może zgłosić lokalizację bobrowej tamy, dodać jej zdjęcie i podstawowe parametry.
Jak wyjaśnił Łukasz Pieron, wicedyrektor Departamentu Inwestycji i Renaturyzacji w Wodach Polskich, zebrane w ten sposób informacje mają pomóc w lepszym planowaniu gospodarki wodnej.
W tej aplikacji każdy z obywateli może dodać informację, gdzie taka tama się znajduje, można dodać zdjęcie, parametry tego obiektu, zamieścić go. Chcemy zgromadzić dane, które pozwolą nam lepiej zrozumieć znaczenie bobrów dla retencji wody i później odpowiednio zaplanować gospodarowanie zasobami wodnymi
– przekazał.
Ostatnią inwentaryzację bobrów przeprowadzono w 2013 roku. Zdaniem przewodniczącej Żuławskiego Zespołu Parlamentarnego, poseł Magdaleny Kołodziejczak, konieczne jest ponowne określenie liczebności populacji.
Często zdarza się, że w jamach, które są na wałach, tych bobrów już nie ma. I w związku z tym mamy nieco skrzywiony obraz. Bobry mają swoje zwyczaje, obcują na pewnym terytorium, w związku z tym ta populacja też jest możliwa do określenia
– wyjaśniła przewodnicząca.
Samo policzenie bobrów ma być jednak dopiero początkiem. Wody Polskie chcą także określić, gdzie działalność zwierząt jest najbardziej niebezpieczna.
Jedna z propozycji zakłada podział Żuław na trzy strefy. Największe ograniczenia miałyby obowiązywać na terenach depresyjnych, gdzie uszkodzenie wału może w krótkim czasie doprowadzić do zalania polderu. W miejscach o mniejszym ryzyku działalność bobrów mogłaby być ograniczana w mniejszym stopniu, natomiast w tak zwanych strefach tolerancji zwierzęta mogłyby funkcjonować bez ingerencji człowieka.
Wody Polskie mają już zgody Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie i Gdańsku na działania związane z likwidacją szkód bobrowych, w tym zabudowę nor, usuwanie tam oraz odstrzał w określonych miejscach.
Andrzej Ryński, dyrektor gdańskiego oddziału Wód Polskich, powiedział, że zakres obowiązujących zezwoleń różni się w zależności od województwa.
Zezwolenia, które obecnie mamy na likwidację szkód bobrowych i na odstrzał z regionalnych dyrekcji ochrony środowiska z Olsztyna i z Gdańska, dotyczące zabudowy nor i odstrzału, drugie zarządzenie dotyczące usuwania tam bobrowych, to dotyczy województwa warmińsko-mazurskiego, natomiast na terenie województwa pomorskiego mamy obecne zarządzenie na odstrzał obowiązujące do 2027 roku
– poinformował Ryński.
Ochrona wałów przed bobrami ma być wzmacniana między innymi przez specjalne ścianki i siatki. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie infrastruktury przeciwpowodziowej. Marcin Ślęzak, wójt gminy Gronowo Elbląskie, zwrócił uwagę, że bobry coraz częściej pojawiają się także na terenach rolniczych i mogą powodować straty w uprawach.
On nie musi robić dzisiaj żeremi. On wykorzystuje to, co daliśmy mu w infrastrukturze technicznej w prezencie w postaci wałów i nasypów, to on to wykorzystuje, co ma, idzie dalej i konsumuje buraki cukrowe, kukurydzę, rzepak, za chwilę będzie wchodził w ogórki, on już to robi. Siatki szczelne – tak, ale Żuławy to nie tylko wały przeciwpowodziowe i drogi. Tam mieszkają ludzie
– powiedział.
Program „Życie bobra” ma więc połączyć ochronę chronionego gatunku z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym i ochroną mieszkańców oraz rolników. Wody Polskie chcą we wrześniu złożyć projekt do Komisji Europejskiej. Wcześniej konieczne będzie jednak dokładne rozpoznanie populacji bobrów i wskazanie miejsc, w których ich działalność jest bezpieczna, oraz tych, gdzie może stwarzać realne zagrożenie.
Posłuchaj materiału Anety Pastuszki
Autor: A. Pastuszka
Redakcja: P. Grzymska


























