Ukradli, zniszczyli, wrzucili do rzeki. Problem z figurkami w Olsztynie
Dwa lata i trzy kradzieże – olsztyńska gra miejska ma problem z wandalami. Z piętnastu niewielkich figurek, które można znaleźć na Starym Mieście i w jego okolicach, część została skradziona lub zniszczona.
Statuetki są elementem gry „Tropami baśni i legend Warmii i Mazur”, która pozwala mieszkańcom i turystom poznawać lokalne historie.
Karol Grosz z Urzędu Miasta Olsztyna przekazał, że od samego początku istnienia gry miasto mierzy się z dużym problemem wandalizmu i regularnego niszczenia figurek. Do tej pory zostały odnotowane trzy takie incydenty, dwa w ubiegłym roku i jeden w bieżącym.
Pierwsza figurka, stojąca przy ulicy Pieniężnego, została skradziona i zabrana do domu. Po apelach urzędu i dzięki nagraniom z monitoringu udało się ją odzyskać. Karczmareczka, która w zeszłym roku również zniknęła, do dziś nie wróciła na swoje miejsce mimo udostępnienia wizerunku złodziei w mediach społecznościowych. W tym roku figurka diabła, która stała przy diabelskiej kładce przy alei Chateauroux od strony ul. Żarskiej, została zabrana ze swojego miejsca i wrzucona do Łyny.
Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia znaleźli naszą figurkę utopioną w Łynie. Wyłowili ją, oddali nam, my natychmiast ją zainstalowaliśmy na miejsce, także spokojnie – diabelska kładka nadal pilnuje naszego pomostu
– przekazał Karol Grosz.
To trzeci taki incydent od początku istnienia miejskiej gry. W przypadku diabła policjanci zabezpieczyli monitoring, który może pomóc w ustaleniu sprawcy.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: Z. Gładysz
Redakcja: P. Grzymska



























