Choinka pojawiła się na Warmii i Mazurach dopiero w XX wieku
Bez choinki i opłatka, ale za to przy pieczonej gęsi. Tak świętowano niegdyś Boże Narodzenie na Warmii i Mazurach. Choinka zaczęła się tu upowszechniać dopiero w XX wieku.
Pieczona gęś lub mięso towarzyszyły zarówno protestanckim Mazurom, jak i katolickim Warmiakom, już od wigilijnego wieczoru. Postu w przeddzień świąt zaczęli oni przestrzegać dopiero po wojnie.
Pasterka na wsiach odbywała się wcześnie rano. Po niej, przy ustawionym w rogu izby snopie zboża lub pod jegliją, dzieci zbierały drobne prezenty, jakie nocą przyniósł im Nikolus, zwany też Pikolusem. Do warmińskich chat zachodził też orszak z siwym koniem. Zwyczaj ten nazywano „chodzeniem sług z szemlem”.
Przestrzegano ponadto, by w Święta nie wykonywać pewnych prac, bo na przykład przeganianie bydła mogło się skończyć pokręceniem prac w gospodarstwie albo nadejściem wilków, a gotowanie grochu – niechybnie sprowadzało na domowników wrzody. Za to śpiewane podczas Świąt po polsku kolędy podziwiali -za ich niezrównany urok – nawet Niemcy.








![Rozpoczęły się Targi agroWARMA 2026 w Gryźlinach [ZDJĘCIA] Rozpoczęły się Targi agroWARMA 2026 w Gryźlinach [ZDJĘCIA]](https://radioolsztyn.pl/wp-content/themes/ronew/loadimg.php?src=https%3A%2F%2Fradioolsztyn.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F09%2F20260905_114913-scaled-e1788606135168.jpg&q=95&w=30&h=30&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3)













