Bardzo młoda kultura
Najpierw była Bydgoszcz – rodzinne miasto pani Oli, potem malutkie Radzie w połowie drogi między Wydminami a Starymi Juchami, następnie szkoła w Giżycku, znowu Bydgoszcz i studia, a potem kilkuletni przystanek we Wrocławiu i powrót, 4 lata temu na Mazury, do Wydmin.
Tak pokrótce wygląda droga pani Aleksandry Nowak, o której miejscowi – ale trzeba przyznać, że coraz rzadziej – mówią obce ciało. Obce ciało, bo nie urodziła się w Giżycku, czy w Wydminach, ale przyjechała ze świata. I na dodatek ma pomysł na ten świat, który tu zastała. Robi to, co ją „kręci”, a przy okazji ma nadzieję, że wypełni niszę i swoją pasją zarazi innych. Pani Aleksandra Nowak jest jednym z tych współczesnych imigrantów, imigrantek, która ma szanse odcisnąć swój ślad na lokalnej społeczności. Robi to z pomocą muzyki, bo to ona wypełnia w dużej mierze jej życie.
Posłuchaj audycji Alicji Kulik
(akul/bsc)