Święto plonów w Olszynach. Gmina Szczytno podziękowała rolnikom
Dożynkowe wieńce, tradycyjny obrzęd i lokalne specjały były częścią święta plonów w Olszynach koło Szczytna. Nie zabrakło także występów zespołów oraz prezentacji zwyczajów związanych z kulturą Kurpiowszczyzny.
Ewa Zawrotna, zastępca wójta gminy Szczytno, podkreśliła, że coroczne dożynki mają wyjątkowe znaczenie dla społeczności rolniczej.
Jestem córką rolników i wychowałam się w gospodarstwie, więc cały ten proces jest mi bardzo bliski. Choć dzisiejsze dożynki nabrały rozmachu, wciąż pozostają niezwykle ważnym wydarzeniem dla wszystkich pracujących na roli
– powiedziała.
Zdaniem Ewy Zawrotnej kultywowanie tej tradycji niesie ze sobą istotne przesłanie dla najmłodszych.
Podtrzymując naszą tożsamość i zwyczaje, staramy się przekazać najmłodszemu pokoleniu sens dożynek. Chcemy, aby zrozumieli, że to święto wyrasta z naszych korzeni i łączy całą wspólnotę
– dodała.
Punktem kulminacyjnym była prezentacja dożynkowych wieńców. W tym roku przygotowano ich siedem. Są symbolem zakończenia ciężkiej pracy na polach.
Jeden z wieńców przygotowały panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Serce Szyman”. Jego przewodnicząca Roksana Rasieńska wyliczyła wszystkie plony, których użyto do przyozdobienia wieńca. Dodała, że uplecenie tegorocznego wymagało zespołowej kreatywności i cierpliwości.
Zgodnie z tradycją dożynek w Olszynach organizatorzy zrezygnowali z formuły konkursowej przy ocenie wieńców. Nagrodzono każde sołectwo, które przywiozło swój wieniec na święto plonów.
Każdego roku przygotowywany jest też bogaty program artystyczny. W tym roku wystąpiły zespoły rozrywkowe, ale ambicją organizatorów było zaprezentowanie artystów kultywujących dawne obyczaje związane z dożynkami.
Tegoroczny słowno-muzyczny obrzęd otwarcia dożynek przedstawił Zespół Pieśni i Tańca „Kurpie” z Rozóg. Hanna Łukowska, członkini zespołu, zaakcentowała poszczególne elementy widowiska.
Chcemy chociaż w małym stopniu przedstawić, jak to się zaczynało, od ziarenka, kiedy siało się pole. Siewcy wychodzili i błogosławili pole, później błogosławili ziarno, które wysiewali. Potem był najcięższy czas, czyli żniwa. Przedstawiamy pigułkę obrzędu dożynkowego
– dodała.
Zdaniem artystki przygotowany program bardzo wyraziście pokazuje dawne zwyczaje dożynkowe Kurpiowszczyzny, a przez to wzmacnia poczucie przynależności kulturowej do regionu.
W stu procentach jesteśmy Kurpiami, ponad 90 procent mieszkańców naszej gminy w latach dwutysięcznych to byli typowi Kurpie. Mieliśmy swoją historię, mamy bogate tradycje, więc powinniśmy być dumni. Teraz ta nasza ojczyzna troszeczkę zyskuje, a my robimy to od dziada pradziada
– podsumowała.
Świętowanie w Olszynach potrwa do późnych godzin wieczornych.
Posłuchaj wypowiedzi

Fot. A. Pawlik

Fot. A. Pawlik

Fot. A. Pawlik

Fot. A. Pawlik
Autor: A. Pawlik
Redakcja: M. Rutynowski/ B. Świerkowska-Chromy

































