Złodzieje łodzi motorowych złapani na gorącym uczynku
Na terenie Olsztyna dochodziło w ostatnim czasie do kradzieży łodzi oraz osprzętu motorowodnego. Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o te przestępstwa. Zostali złapani na gorącym uczynku podczas próby opuszczenia miasta ze skradzioną łodzią. Funkcjonariusze dotarli również do pasera, który zajmował się rozbiórką i sprzedażą skradzionych przedmiotów.
Policjanci z Olsztyna od kilku tygodni pracowali nad rozpracowaniem grupy przestępczej zajmującej się kradzieżą łodzi motorowych oraz sprzętu motorowodnego. Jak się okazało sprawcami byli trzej mieszkańcy Olsztyna, którzy skradziony towar dostarczali do pasera działającego na terenie powiatu giżyckiego. Mężczyźni w zaledwie kilka tygodni zdołali ukraść sprzęt wodny o łącznej wartości prawie 220 tysięcy złotych.
Swój przestępczy proceder rozpoczęli na początku czerwca 2018r. Początkowo ich łupem padały silniki łodzi motorowych. Następnie sprawcy kradzieży zainteresowali się większym łupem i postanowili ukraść łódź motorową wartą kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mężczyźni pierwszą łódź skradli z zamkniętej posesji, którą wcześniej obserwowali. Wykorzystując porę nocną, gdy właściciele posesji spali, sprawcy weszli na teren posesji i wyprowadzili z niej przyczepkę wraz z łodzią motorową, którą następnie podczepili do własnego pojazdu.
Kolejne kradzieże miały miejsce kilkanaście dni później. Ponownie z terenu Olsztyna skradziona została kolejna łódź i silniki motorowe. W tym przypadku, kadłub łodzi został porzucony na rogatkach Olsztyna.
Do ostatniej kradzieży łodzi doszło 20 sierpnia. Obserwowani przez policjantów mężczyźni zostali zatrzymani na gorącym uczynku. Nie potrafili wytłumaczyć ani odpowiedzieć na pytanie, kto jest właścicielem łodzi oraz gdzie są dowody rejestracyjne. Po kilku minutach funkcjonariusze potwierdzili, że zarówno łódź jak i przyczepka pochodzi z kradzieży. Cała trójka została zatrzymana i osadzona w policyjnym areszcie.
Podejrzani to mężczyźni w wieku od 25 do 41 lat. Najstarszemu może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności, zaś dwóm pozostałym – do 5 lat. Kary nie uniknie również 60-latek, który zajmował się demontażem i sprzedażą osprzętu wodnego. W tym przypadku mężczyzna odpowie za przestępstwo paserstwa – jemu również grozi do 5 lat więzienia.
Źródło: KWP Olsztyn
Redakcja: A. Dybcio