Zapadlisko na ulicy Mrongowiusza opanowane. Trwają ostatnie prace naprawcze
Takiego zapadliska w Olsztynie dawno nie było. Do jego zasypania użyto kilkunastu ton materiałów. W ostatni piątek w ulicy Mrongowiusza pojawiła się spora dziura – jej głębokość wynosiła około 2 metrów.
Powodem okazała się awaria rury wodociągowej, prawdopodobnie spowodowana przez długotrwały mróz.
Musiało to dość długo trwać i woda uczyniła szkody w podbudowie jezdni. Rury żeliwne są narażone na zmienne warunki pogodowe. One łatwiej przemarzają, łatwiej rozsadzają. Mogło to być spowodowane zimą
– mówiła Anita Chudzińska z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Olsztynie.
Awarię udało się dość szybko usunąć, ale wymagało to sporej ilości materiałów.
Sama naprawa zajęła nam kilka godzin, natomiast większym problemem było odbudowanie zniszczonej jezdni. Trzeba było przygotować całą podbudowę jezdni od nowa. Poszło na to m.in. 10 ton piasku i 6 ton kruszywa. Na to poszła kilkucentymetrowa warstwa betonu
– wymieniała.
Teraz w miejscu zapadliska trzeba jeszcze ułożyć asfalt. Ulica Mrongowiusza jest już przejezdna.
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza
Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: M. Rutynowski






























