Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Wyrok ujawnił problemy w ZDW. Wraca spór o wycinkę przydrożnych drzew
Czy Zarząd Dróg Wojewódzkich i marszałek województwa wprowadzili opinię publiczną w błąd, mówiąc o odpowiedzialności karnej swoich pracowników? Wracamy do tematu wycinki przydrożnych alei w regionie, który wciąż wywołuje wiele emocji.
Spór o wycinkę przydrożnych drzew na Warmii i Mazurach nabrał nowego wymiaru. Strona społeczna dotarła do dokumentów sądowych dotyczących wypadku pod Oleckiem z 2020 roku. Wynika z nich, że dwaj pracownicy Zarządu Dróg Wojewódzkich zostali prawomocnie uniewinnieni, choć w przestrzeni publicznej przez długi czas pojawiały się informacje o ich skazaniu.
Do wypadku doszło w grudniu 2020 roku na drodze wojewódzkiej nr 656 między Grabnikiem a Woszczelami. Na jadący samochód przewróciło się drzewo, raniąc dwie osoby. Prokuratura uznała, że pracownicy ZDW wcześniej nie wskazali drzewa do usunięcia i postawiła im zarzuty.
Proces stał się jednym z głównych argumentów w debacie o bezpieczeństwie na drogach wojewódzkich i konieczności usuwania przydrożnych alei. Dyrektor ZDW Waldemar Królikowski wielokrotnie mówił publicznie o odpowiedzialności karnej pracowników, a do sprawy odnosił się także marszałek województwa Marcin Kuchciński. W przekazie publicznym utrwaliło się przekonanie, że pracownicy zostali skazani za niewycięcie drzewa, które doprowadziło do wypadku.
Społecznicy wystąpili jednak do Sądu Okręgowego w Suwałkach o udostępnienie wyroku wraz z uzasadnieniem. Z dokumentów wynika, że 5 lutego 2026 roku zapadł prawomocny wyrok uniewinniający obu oskarżonych. To właśnie ten fakt stał się podstawą zarzutów wobec władz ZDW i samorządu województwa. Zdaniem strony społecznej mieszkańcy przez wiele miesięcy byli informowani o wyrokach skazujących, mimo że obowiązywało już prawomocne uniewinnienie. Radca prawny Krzysztof Suchowiecki ocenił, że taki przekaz mógł wpływać na opinię publiczną i wzmacniać argumentację na rzecz szerszej wycinki drzew.
Istotne znaczenie ma także uzasadnienie wyroku. Sąd wskazał, że uniewinnieni pracownicy nie mieli obowiązku przeprowadzania specjalistycznej oceny stanu drzew. Jednocześnie skrytykował organizację pracy w Zarządzie Dróg Wojewódzkich. W uzasadnieniu podkreślono, że część osób kierowanych do oględzin nie posiadała odpowiednich kwalifikacji, a zakres powierzonych im obowiązków był niewykonalny. Według sądu pracodawca miał świadomość tych ograniczeń.
W ocenie społeczników wyrok ujawnia problem wykraczający poza odpowiedzialność dwóch pracowników. Domagają się oni przeprowadzenia kontroli w Zarządzie Dróg Wojewódzkich oraz wyjaśnienia sposobu zarządzania instytucją.
Marszałek województwa Marcin Kuchciński odrzucił zarzut świadomego wprowadzania mieszkańców w błąd. Przyznał jednak, że opierał się na informacjach przekazanych przez ZDW oraz na wyroku pierwszej instancji i nie zweryfikował rozstrzygnięcia sądu odwoławczego. Nie wykluczył jednak przeprowadzenia kontroli w Zarządzie Dróg Wojewódzkich.
Dyrektor Królikowski podkreślił natomiast, że sprawa nie jest ostatecznie zakończona, ponieważ prokurator wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Jego zdaniem oznacza to, że postępowanie nadal trwa. Odnosząc się do uwag sądu dotyczących organizacji pracy, wskazał, że przy ówczesnym stanie zatrudnienia nie było możliwości zorganizowania jej w inny sposób.
Spór o wyrok pozostaje jednym z elementów szerszej dyskusji o przyszłości przydrożnych alei w regionie. Zarząd Dróg Wojewódzkich wskazał około 7 tysięcy drzew wymagających analizy pod kątem usunięcia. Sama kwalifikacja nie oznacza jednak automatycznej wycinki. Wnioski przygotowują gminy, a każdą sprawę indywidualnie ocenia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Dotychczas do RDOŚ wpłynęły 2 wnioski z gminy Barciany obejmujące 116 drzew. Zgoda została wydana na usunięcie 11 z nich, wobec 20 nakazano wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych, a w pozostałych przypadkach wydano decyzje odmowne. Pokazuje to, że każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie, a procedura nie polega na automatycznym zatwierdzaniu wniosków o wycinkę.
Posłuchaj relacji Kingi Grabowskiej
Autor: K. Grabowska
Redakcja: P. Jaguszewski
PRZECZYTAJ TAKŻE
-
Ochrona alej na Warmii i Mazurach. Resort wskazuje na korzyści klimatyczne i obronne
-
Wycinka tysięcy drzew na Warmii i Mazurach. Sprawa nabiera ogólnopolskiego rozgłosu
-
Dyrektor ZDW: wycinka drzew i postępy w przebudowie wylotówki na Warszawę
-
Społecznicy stają w obronie tysięcy drzew. Gorący spór o warmińskie aleje




























