Protest rolników w Warszawie. Hodowcy świń z regionu dokładają do każdej sztuki

Producenci trzody chlewnej protestują dziś przed Ministerstwem Rolnictwa w Warszawie. Hodowcy, w tym delegacja z Warmii i Mazur, alarmują o dramatycznej sytuacji branży. Do każdej wyhodowanej świni muszą dokładać nawet 200 zł.
Pikietujący chcą zwrócić uwagę na coraz trudniejszą sytuację ekonomiczną gospodarstw oraz brak rozwiązań, które realnie poprawiłyby opłacalność hodowli. Apelują do rządu o pilne działania ratujące krajową produkcję.
Jak zaznaczyła Beata Ignaczak, prezes Stowarzyszenia Rolników Indywidualnych Warmii i Mazur, w sektorze produkcji trzody chlewnej oraz drobiu rolnicy zmagają się z wahaniami cen od co najmniej siedmiu lat. Obecny kryzys jest jednak wyjątkowo dotkliwy.
Niestety, najbardziej tragiczna sytuacja jest w hodowli trzody chlewnej, gdzie brak opłacalności produkcji sięga poniżej zera. Rozmawiam z lokalnymi znajomymi hodowcami, którzy narzekają, że do jednej sztuki dokładają prawie 200 zł. To są horrendalne kwoty, o których nikt nie powinien nigdy myśleć ze względu na to, że to jest nasza pensja, a jednocześnie my produkujemy bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju, przez co czujemy się wiecznie pozostawieni na pastwę losu
– stwierdziła.
Zdaniem rolników dotychczasowe rozmowy i apele kierowane do rządu nie przyniosły oczekiwanych efektów. Sektor pilnie potrzebuje konkretnych decyzji. Producenci oczekują od resortu rolnictwa zdecydowanych działań, które pomogą utrzymać krajową produkcję wieprzowiny i zabezpieczą gospodarstwa przed masowym likwidowaniem stad.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: W. Chromy
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy




























