Nowe zadania i nowa struktura. Zmiany w Warmińsko-Mazurskiej Brygadzie
W dniu Święta Wojska Polskiego gościem Porannych Pytań Radia Olsztyn był pułkownik Cezary Kiszkowiak, dowódca 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Pogranicza. Tematami rozmowy były historyczne zmiany w strukturze jednostki, budowa nowoczesnej infrastruktury w ramach programu Tarcza Wschód, rosnące znaczenie systemów antydronowych oraz relacje i podział obowiązków ze Strażą Graniczną.
Data 15 sierpnia to dla mundurowych czas podsumowań i uhonorowania ich trudnej służby. W tym roku święto ma dla żołnierzy z Warmii i Mazur wymiar szczególny, ponieważ delegacja brygady bierze udział w centralnej defiladzie na warszawskiej Wisłostradzie. Oprócz zaszczytu przemaszerowania przed najwyższymi władzami państwowymi, jednostka została wyróżniona w unikalny sposób.
Raz w roku pan prezydent wyróżnia właśnie taką nagrodą, takim zaszczytem, jak wręczenie flagi państwowej najlepszym jednostkom Wojska Polskiego. Znaleźliśmy się my, jako Warmińsko-Mazurska Brygada Obrony Pogranicza wśród pięciu najlepszych jednostek Wojska Polskiego w tym roku
– powiedział pułkownik Cezary Kiszkowiak.
Sukcesy i wyróżnienia zbiegają się w czasie z metamorfozą strukturalną. Największa dotychczas brygada Wojsk Obrony Terytorialnej w kraju znajduje się w fazie intensywnego przeformowywania, stając się jednym z czterech filarów nowo tworzonego Komponentu Obrony Pogranicza. Do końca roku struktura ma zostać ostatecznie domknięta, co jest bezpośrednią odpowiedzią Ministerstwa Obrony Narodowej na sytuację geopolityczną.
Zadania tych brygad pozostają niezmienne jak do tej pory, tylko dochodzą nam dodatkowe zadania, które związane są z obroną pogranicza
– wyjaśnił pułkownik Kiszkowiak, dodając, że osiągnięcie pełnej gotowości bojowej w nowym formacie zajmie około dwóch lat.
Wzięcie na siebie dodatkowych zadań związanych z ochroną granicy państwa wymusza ścisłą, ale precyzyjnie podzieloną współpracę z innymi służbami, przede wszystkim ze Strażą Graniczną. Dowódca brygady stanowczo odciął się od tez o dublowaniu kompetencji, wskazując na bardzo czytelną linię podziału obowiązków, uwarunkowaną prawnie i obszarowo. Strażnicy graniczni zajmują się bowiem ochroną samej linii granicy, z kolei żołnierze przejęli zadania militarne w znacznie szerszym pasie.
Straż Graniczna jest odpowiedzialna za ochronę granicy. A my za obronę. I nie tylko granicy, ale i pogranicza, czyli pewnych obszarów, które są od samej linii granicznej w głąb kraju. Stąd obejmuje to całe województwo warmińsko-mazurskie
– podkreślił gość Porannych Pytań.
Zmiana specyfiki działań wiąże się bezpośrednio z rządowym programem Tarcza Wschód, w który jednostka jest od początku zaangażowana. System przeszkód, zapór i wykorzystania ukształtowania terenu ma być elementem zatrzymującym postępy ewentualnych wrogich wojsk operacyjnych, a żołnierze z regionu powoli przygotowują się do przejmowania gotowej infrastruktury. Działania inżynieryjne z użyciem ciężkiego sprzętu już trwają na północy województwa.
Na 220 kilometrów granicy północnej, którą mamy, już około 30 kilometrów jest ufortyfikowane. Więc tutaj ten proces oczywiście cały czas trwa
– zaznaczył dowódca.
Klasyczne umocnienia to jednak tylko jeden z elementów współczesnego pola walki, które zostało całkowicie zdominowane przez technologie bezzałogowe. Jak twierdzi płk Kiszkowiak, wyciągając wnioski z wojny w Ukrainie, polska armia nasyca jednostki sprzętem zwiadowczym i uderzeniowym, a żołnierze z Warmii i Mazur szkolą się w użyciu najnowocześniejszych maszyn oraz radarów. Zrodziły się również perspektywy na stworzenie w regionie polowego laboratorium z drukarkami 3D do błyskawicznej, samodzielnej produkcji dronów przez samych żołnierzy.
Będziemy wspierać Straż Graniczną właśnie naszymi dronami rozpoznawczymi, czy w razie potrzeby będziemy używać dronów uderzeniowych typu warmate
– zapowiedział płk Kiszkowiak.
Nasycenie sprzętem i poszerzenie kompetencji wymaga odpowiedniego zabezpieczenia kadrowego. Mimo że jednostka już teraz jest największą w Polsce, zapotrzebowanie na nowych rekrutów nie maleje. Trwające szkolenia w ramach wakacyjnych turnusów pokazują, że mieszkańcy regionu wciąż bardzo chętnie wiążą swoją przyszłość z mundurem.
W związku z tym, że otrzymaliśmy nową strukturę, w związku z przeformowaniem ja będę mógł przyjąć dodatkowo prawie tysiąc żołnierzy
– zadeklarował gość audycji.
Nowi rekruci po zdobyciu doświadczenia zasilają potem korpusy podoficerskie, stając się kręgosłupem dowódczym pododdziałów. Proces selekcji na pierwszy stopień podoficerski jest niezwykle rygorystyczny i kończy się wyczerpującą pętlą taktyczną w ramach kursu szkoleniowego. Jak się okazuje, w sprostaniu tym surowym wymaganiom na Warmii i Mazurach prym wiodą w ostatnim czasie kobiety.
Po przejściu całego procesu wyselekcjonowani są naprawdę najlepsi. Tutaj taka dygresja, bo w tej promocji podoficerskiej, która odbyła się trzy dni temu w mojej brygadzie, osiemdziesiąt procent to były kobiety
– podsumował dowódca.
Posłuchaj rozmowy Marka Lewińskiego
Autor: M. Lewiński
Redakcja: A. Niebojewska










![Święto Wojska Polskiego w Elblągu [ZDJĘCIA] Święto Wojska Polskiego w Elblągu [ZDJĘCIA]](https://radioolsztyn.pl/wp-content/themes/ronew/loadimg.php?src=https%3A%2F%2Fradioolsztyn.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F08%2FPXL_20260814_094956989-scaled.jpg&q=95&w=30&h=30&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3)














