Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 28 °C pogoda dziś
JUTRO: 27 °C pogoda jutro
Logowanie
 

Niepubliczne przedszkola żądają pieniędzy. Samorządowcy proszą posłów i senatorów o pomoc

Fot. A. Piedziewicz

Samorządowcy z Warmii i Mazur oraz Pomorza apelują do posłów i senatorów o pomoc w sprawie roszczeń zgłaszanych przez przedszkola niepubliczne.

Sprawa dotyczy dotacji udzielanych przez samorządy niepublicznym przedszkolom w latach 2009 – 2016. Właściciele placówek doszli do wniosku, że dotacje te były zaniżane przez gminy. Problem bierze się ze sposobu ich wyliczania. Wartość dotacji dla przedszkola niepublicznego jest bowiem uzależniona od wydatków ponoszonych przez przedszkola publiczne w danej gminie. Samorządy różnie podchodziły do wyliczania tej podstawy.

W przypadku Olsztyna chodziło głównie o tzw. wydzielony rachunek dochodów, taki oddzielny rachunek, na który wpływały środki na wyżywienie dzieci w przedszkolach. Ten wydzielony rachunek dochodów nie stanowił budżetu gminy

– tłumaczy wiceprezydent Olsztyna Ewa Kaliszuk.

00:00 / 00:00

Miasto opierało się także na interpretacjach wydawanych przez Regionalną Izbę Obrachunkową oraz przez ministerstwa edukacji i finansów. Niepubliczne przedszkola uważają natomiast, że takie zaniżanie wydatków było nieuprawnione.

Ustawodawca założył, że jeśli osoba fizyczna albo prawna zdecyduje się, by utworzyć miejsca dla dzieci w przedszkolu, to samorząd na ten powinien przeznaczyć 75 procent wydatków na prowadzenie przedszkola publicznego

– wyjaśnia adwokat Beata Patoleta, reprezentująca m.in. placówki niepubliczne z Olsztyna i Kętrzyna, ale także z innych części Polski.

00:00 / 00:00

Samorządy boją się jednak, że w niektórych przypadkach wypłata pieniędzy doprowadzi do bankructwa. Używają też argumentu, że pieniądze mogą także trafić do osób, które już nie prowadzą przedszkoli.

Sąd Najwyższy uznał, że żądana kwota to nie jest dotacja, a skoro nie jest dotacją, to nie musi być wydana na dziecko, na edukację. My to nazywamy taką wygraną w Totolotka, bo jedna osoba wygra na przykład 7,5 miliona złotych publicznych pieniędzy

– mówi wiceburmistrz Kętrzyna Maciej Wróbel.

00:00 / 00:00

Ale to nie ma znaczenia. Nie można przecież powiedzieć, że jeśli ktoś się umówił, że na przykład przedsiębiorca wybuduje most w gminie za 1 milion złotych, a gmina mu wypłaci 500 tysięcy, to jeśli przestanie prowadzić działalność budowlaną, to nie otrzyma pozostałych 500 tysięcy. To byłoby po prostu nieuczciwe

– odpowiada mecenas Beata Patoleta.

Według samorządów, w skali całego kraju roszczenia przedszkoli niepublicznych mogą sięgać nawet 17 miliardów złotych. Stąd wspólny apel samorządowców, który ma teraz trafić do parlamentarzystów.

Autor: A. Piedziewicz
Redakcja: A. Niebojewska

ZOBACZ TAKŻE

Więcej w pieniądze, poseł, przedszkola, senator, dotacja
„To brudna gra”. Senator Lidia Staroń podsumowuje działania Jarosława Gowina wokół wyboru RPO

Jestem senatorem niezależnym i nieważne czy ja wygram, czy nie - tak o wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich mówiła w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn senator niezależna Lidia...

Zamknij
RadioOlsztynTV