Olsztyn, Polecane, Aktualności, Aplikacja mobilna, Regiony
Nauka wychodzi do mieszkańców. Za nami 24. Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki
Trzy dni fascynujących odkryć, widowiskowe eksperymenty, łaziki i spotkania z badaczami – tak opisać można 24. Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki. Tegoroczna edycja festiwalu odbyła się pod hasłem „Przyszłość 2.0: Człowiek, Technologia, Natura” i potrwa do 26 września.
Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki to jeden z najważniejszych festiwali popularnonaukowych w regionie. Trzydniowe święto wiedzy daje mieszkańcom wyjątkową możliwość spotkania się z prawdziwą nauką, uświadomienia sobie jej roli w codziennym życiu oraz zrozumienia wpływu, jaki wywiera na rozwój gospodarczy i społeczny.
Wydarzenie zostało podzielone na dwa etapy. Przez pierwsze dwa dni (24-25 września) naukowe serce Olsztyna biło w Kortowie. To właśnie tam, w nowoczesnych przestrzeniach Kortosfery oraz na poszczególnych wydziałach Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, odbywała się większa część zaplanowanych wykładów, spotkań i warsztatów.
Z kolei w sobotę, 26 września, nauka i sztuka opuściły mury uniwersytetu i rozgościły w przestrzeni miejskiej – Galerii Warmińskiej. W głównym atrium na odwiedzających czekało mnóstwo atrakcji, które udowodniają, że nauka nie musi być nudna. W programie znalazły się m.in. spektakularne pokazy doświadczeń chemicznych i fizycznych oraz angażujące naukowe quizy z nagrodami.
Na terenie centrum handlowego powstały specjalne strefy naukowe UWM. To przestrzeń stworzona do aktywnego odkrywania świata – uczestnicy mogli samodzielnie eksperymentować, wykonywać zadania badawcze i w swobodnej atmosferze porozmawiać z ekspertami zajmującymi się na co dzień nauką i edukacją.
Dopełnieniem sobotnich atrakcji była mobilna wystawa. Oferowała ona interaktywne eksponaty technologiczne, w tym m.in. profesjonalne mikroskopy i prawdziwe łaziki. Pozwalają one uczestnikom z bliska przyjrzeć się innowacjom i zrozumieć, jak technologia współpracuje dziś z człowiekiem i naturą.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: P. Kiesiel
Redakcja: Ł. Sadlak






















