Modelarze z Polski i Litwy pokazali w Olsztynie swoje dzieła
Kilkudziesięciu uczestników z Polski oraz Litwy przywiozło do Olsztyna 800 modeli czołgów, samolotów i okrętów. W V Liceum Ogólnokształcącym zakończył się 15 Festiwal Kultury Modelarskiej.
Nowe miejsce dało duże możliwości – podkreślił organizator imprezy – Andrzej Lis-Kujawski.
To jest bardzo dobre miejsce ze względu na dobre oświetlenie sali, dużą przestrzeń i miejsce na giełdę i różnych wystawców
– zauważył.
Furorę zrobił 7-metrowy skład kolejowy stworzony przez Marcina Wołkowyckiego. Mieszkający w Warszawie olsztynianin stworzył realistyczny model, w którym nie zabrakło najmniejszych detali jak palenisko w lokomotywie czy buchająca z komina para.
Cały skład ma niecałe cztery metry. Sterowany zdanie. Dymi, świeci, wydaje dźwięki. Projekt jest całkowicie mój. Model jest chyba jedyny w swoim rodzaju na ten moment. Chciałem oddać hołd parowozom, które już nielicznie jeżdżą na polskich torach, a przede wszystkim pokazać się i bakcyl modelarstwa pokazać dzieciom
– powiedział.
Olbrzymią pracę wykonał też Bartosz Pyzio z Warszawy, prezentując niewielkie, ale misternie wykonane pojazdy wojskowe.
Praca włożona w taki pojazd jest znacznie większa. W modelach czołgów większość z nich posiada gąsienice, które są wydrukowane w 3D
– wskazał.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: M. Świniarski
Redakcja: Ł. Sadlak


























