Kontrowersje wokół budowy olsztyńskiego Pomnika Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej
Chce go zbudować społeczny komitet, który wczoraj (12.10.) przedstawił projekt. Monument ma składać się z metalowych elementów, ma mieć 12 metrów wysokości i ponad 20 metrów średnicy.
Problemem jest jednak lokalizacja – pomnik ma stanąć na rondzie Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, u zbiegu ulic Artyleryjskiej, Bałtyckiej i Schumana. Radny PO Robert Szewczyk, szef komisji gospodarki komunalnej w olsztyńskiej radzie miasta, uważa to za nietrafiony pomysł. „To rondo w przyszłości trzeba będzie przebudować, bo nie spełnia wymogów bezpieczeństwa i płynności ruchu. Do tego, tak duży pomnik może ograniczać widoczność na rondzie, a tym samym negatywnie wpływać na bezpieczeństwo” – twierdzi.
O lokalizacji niepochlebnie wypowiada się również historyk prof. Stanisław Achremczyk, członek wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. „Miejsce uczczenia takiej tragedii musi być godne. Powinni to być miejsce, do którego jest łatwy dostęp, spokojnie można podejść, żeby złożyć kwiaty czy zapalić znicz” – uważa prof. Achremczyk.
A właśnie Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz olsztyńska rada miasta będą musiały wydać ostateczną zgodę na postawienie pomnika. Na razie społeczny komitet ma jedynie wstępną zgodę wydaną przez ratusz, zakładającą postawienie monumentu właśnie na rondzie Ofiar Katastrofy Smoleńskiej.
„Rozważaliśmy różne lokalizacje, ale ta jest najlepsza, by wybudować pomnik odpowiednich rozmiarów, oddający ogrom tragedii, jaka wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku” – twierdzi przewodniczący społecznego komitetu budowy pomnika, poseł Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Szmit – „Naszym zdaniem argumenty dotyczące bezpieczeństwa nie są trafione, poza tym przecież nie codziennie ludzie będą próbowali podejść do samego pomnika. A zatrzymanie ruchu na rondzie w rocznicę tej tragedii jest przecież możliwe”.
Pomnik ma stanąć za 3 lata, środki na jego budowę mają pochodzić ze zbiórki publicznej. (apiedz/as)
Posłuchaj relacji Andrzeja Piedziewicza:
PRZECZYTAJ TAKŻE























