Czek turystyczny na jesienny urlop. Ministerstwo dopłaci do wypoczynku w regionie
Wakacje i ferie to okresy, kiedy najczęściej decydujemy się na urlop. W pozostałym czasie w ciągu roku hotele i pensjonaty zazwyczaj świecą pustkami. Ministerstwo Sportu i Turystyki wraz z regionalnymi organizacjami turystycznymi postanowiło to zmienić. Tak zrodził się pomysł czeku turystycznego, z którego będzie można skorzystać tegorocznej jesieni.
Wiceszef resortu sportu i turystyki Ireneusz Raś podkreślił, że celem projektu jest także odczarowanie wschodniej Polski, do której od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie przyjeżdża zdecydowanie mniej osób.
Filozofia czeku turystycznego, co zresztą wybrzmiało w debacie budżetowej, sprowadza się do niwelowania postrzegania niektórych miejsc w Polsce jako niebezpiecznych ze względu na to, że za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Z tego powodu ów czek w tym roku dedykujemy czterem regionom. Jednym z nich będą Warmia i Mazury. Inną sprawą jest to, że Polacy trochę nie znają swojego kraju
– powiedział wiceminister.
Oprócz Warmii i Mazur z czeku będzie można skorzystać także na Podlasiu, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. To propozycja dla seniorów, rodzin wielodzietnych oraz wszystkich pełnoletnich Polaków. Jeden czek obejmie dofinansowanie wypoczynku w wysokości 300 złotych. Warunek? W wybranym obiekcie uczestniczącym w programie trzeba będzie zarezerwować minimum dwa noclegi.
Celem akcji jest zachęcenie również wsparcie finansowe branży hotelarskiej.
To doświadczenie, które uważamy za skuteczne i dzięki któremu uda nam się zrealizować przyjęte założenia. Chodzi o pobudzenie gospodarki turystycznej, która bardzo mocno się rozwija. Chcemy z tego rozwoju skorzystać. Poza tym mamy najlepszy na świecie serwis hotelarski
– dodał Ireneusz Raś.
Z czeku będzie można skorzystać w jednej z trzech tur. Program będzie obowiązywał od końca września do końca listopada, a jego realizacja w czterech województwach pochłonie 6 milionów złotych.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: J. Sulecki
Redakcja: M. Rutynowski

























