Olsztyn po sezonie. Turyści byli, ale atrakcji mogło być więcej

Mimo remontów, ograniczonej oferty wydarzeń i zmiennej pogody turyści odwiedzali Olsztyn. Miejscy radni oraz przedstawiciele branży turystycznej podsumowali sezon letni i wskazali, co można poprawić przed przyszłorocznymi wakacjami.
Główne atrakcje były niedostępne, wydarzeń rozrywkowych było niewiele, a pogoda kapryśna. To nie był łatwy sezon – uważa prezes Warmińsko-Mazurskiego PTTK Marian Jurak.
Nie było Planetarium, ale jest Obserwatorium Astronomiczne. W Olsztynie jest Kortosfera. Muzeum zostało zamknięte i bardzo mnie to cieszy. Było to muzeum muzealnictwa, ostatni remont przeszło w 1911 roku. Remont się należy. Zamek został, więc można go obejść i opowiedzieć o nim
– dodał.
Także wejście na Stare Miasto przy Wysokiej Bramie otoczone jest płotem z powodu trwających tam prac budowlanych.
Tymczasem nowy hotel w centrum miasta cieszył się dużym obłożeniem. Jak podkreślali urlopowicze, letnich atrakcji powinno być jednak więcej.
To, co się zadziało, przerosło nasze oczekiwania. Zakładaliśmy dużo mniejsze obłożenie, niż było faktycznie. Wszystko wyszło na plus. Olsztyn jest miastem atrakcyjnym turystycznie, ale z niewykorzystanym potencjałem. Jest mała promocja i niewiele atrakcji, które przyciągałyby turystów
– zauważa dyrektor hotelu Focus Andrzej Gładykowski.
Pozytywnie miniony sezon turystyczny ocenia miejska Komisja Promocji i Współpracy z Zagranicą.
Przesłaliśmy ankietę hotelarzom i większość z nich dała ocenę siedem lub osiem na dziesięć punktów. Najgorszy wynik to było pięć punktów na dziesięć. Główną przyczyną była bardzo zmienna pogoda. Wszyscy kierownicy naszych jednostek kulturalnych uważają sezon za udany, o czym świadczy wysoka frekwencja podczas wydarzeń
– podkreśla natomiast przewodnicząca komisji Halina Ciunel.
Dodała, że za rok można poprawić ofertę wydarzeń rozrywkowych, między innymi zmienić formułę Green Festivalu.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: A. Skrago
Redakcja: B. Świerkowska-Chromy





















