Aktywiści o „ustawie łańcuchowej”: to krok ku cywilizacji
– To krok ku cywilizacji – tak o przyjętej niedawno „ustawie łańcuchowej” mówiła na antenie Radia Olsztyn aktywistka prozwierzęca Magda Orłowska. Główne założenia nowych przepisów przewidują zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi oraz obowiązek zapewnienia codziennego ruchu psom przebywającym w kojcach.
To efekt szerokiego kompromisu politycznego. Za przyjęciem ustawy zagłosowali posłowie wszystkich klubów i kół parlamentarnych z wyjątkiem Konfederacji. Zdaniem Magdy Orłowskiej, przewodniczącej Koalicji Organizacji Prozwierzęcych w regionie, nowe przepisy mają wprawdzie swoje wady, jednak ich zalety są zdecydowanie ważniejsze.
Właściciele muszą przygotować się na to, że będą trzymać psy w innych warunkach niż dotychczas, czyli nie na łańcuchu. Bardzo ważne jest teraz to, abyśmy wszyscy naciskali na podwyższenie kar za łamanie praw zwierząt i ich okrutne traktowanie
– powiedziała.
Aktywiści prozwierzęcy, w tym Magda Orłowska, podkreślają, że przyjęcie ustawy to ważny moment dla naszego kraju.
Nawet jeśli ta ustawa nie jest idealna, stanowi bardzo ważny krok w kierunku lepszej ochrony zwierząt. Mam nadzieję, że za kilka lat nikt nie będzie już pamiętał o tym, że te łańcuchy mieliśmy, bo tak naprawdę jesteśmy jednym z nielicznych krajów w Europie, w których psy trzymane są na łańcuchach
– podkreśliła.
W grudniu prezydent Karol Nawrocki zawetował wcześniejszą wersję „ustawy łańcuchowej”, uznając przepisy dotyczące minimalnych rozmiarów kojców za nierealne do wdrożenia. Następnie złożył własny projekt ustawy.
Posłuchaj wypowiedzi
Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska



























