Strona główna Radio Olsztyn
Posłuchaj
Pogoda
Olsztyn
DZIŚ: 19 °C pogoda dziś
JUTRO: 23 °C pogoda jutro
Logowanie  

Dzikie zwierzęta coraz śmielej wchodzą do Olsztyna. Nie brakuje zaskakujących spotkań

Olsztyn od lat przyciąga dzikie zwierzęta. W mieście można spotkać nie tylko jeże, krety i ptaki, lecz także sarny, łosie, dziki, lisy, a nawet borsuki. Zdarza się, że ich obecność prowadzi do nietypowych sytuacji. Jedną z nich jest historia agresywnego łabędzia, który upodobał sobie ciemne samochody.

Jak wyjaśnia popularyzator przyrody Krzysztof Mikunda, zwierzęta coraz częściej pojawiają się w miastach z kilku powodów. Przede wszystkim kurczą się ich naturalne siedliska. Miasta oferują im także łatwy dostęp do pożywienia, między innymi dzięki odpadom pozostawianym przez ludzi. Dodatkowo zwierzęta czują się tu bezpiecznie.

One nie są głupie. Wiedzą, że my ich nie zjemy, nie zagryziemy, nie zastrzelimy

– mówi Krzysztof Mikunda.

Czasami dochodzi jednak do konfliktów z ludźmi. Przykładem jest łabędź krzykliwy, który od pewnego czasu pojawia się w Olsztynie i atakuje głównie czarne samochody.

To jest starszy samiec, który potrafi wyjść z wody. Lusterka w pojazdach potrafi przesunąć czy przestawić. Upodobał sobie pojazdy o ciemnej barwie i najczęściej je atakuje. Gdy ktoś próbuje go odpędzić, potrafi bojowo się nastawić

– powiedział komendant Straży Miejskiej w Olsztynie Jarosław Lipiński. Zdaniem Krzysztofa Mikundy zachowanie ptaka może wynikać z obrony terytorium lub wcześniejszych negatywnych doświadczeń. – Może mieć złe doświadczenie z takim samochodem i skojarzył go z zagrożeniem – dodał.

Straż Miejska odnotowuje również inne nietypowe interwencje. Jedną z nich była obecność borsuka przy Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim. – Borsuk podkopał wejście do posesji – relacjonuje Jarosław Lipiński. Takie zachowanie zaskoczyło także przyrodnika.

Borsuk to mnie naprawdę zaskakuje. To zwierzę o bardzo ściśle określonych preferencjach siedliskowych, dlatego dziwię się, że wszedł do miasta

– przyznał Krzysztof Mikunda.

Coraz częściej w Olsztynie można spotkać również lisy. Strażnicy miejscy zwracają uwagę, że na parkingach przy ulicy Leonharda zwierzęta podchodzą do kierowców ciężarówek, licząc na jedzenie. – To są zwierzęta dziko żyjące. Trzeba zachować dystans i ograniczać ich kontakt z ludźmi – podkreślił Jarosław Lipiński. Krzysztof Mikunda przypomina, że lisy szybko przyzwyczajają się do dokarmiania.

Lis jest bardzo inteligentny i bardzo leniwy. Jeśli może liczyć na łatwy kąsek, będzie się o niego upominał. Nie chce zrobić człowiekowi krzywdy, po prostu liczy na jedzenie

– wyjaśnił. Stałym elementem miejskiego krajobrazu stały się także dziki. Potrafią niszczyć trawniki i przewracać pojemniki na odpady w poszukiwaniu pożywienia.

Nie wchodźmy im w drogę. Jeśli pojawiają się w pobliżu ludzi, należy to zgłaszać. Rozrywają trawniki i niszczą nasadzenia, ale nie robią tego ze złośliwości. Szukają przede wszystkim pędraków

– tłumaczy komendant Straży Miejskiej.

Zdaniem Krzysztofa Mikundy obecność dzikich zwierząt w Olsztynie nie powinna dziwić. Sam regularnie obserwuje w pobliżu swojego domu sarny, lisy, żurawie i bieliki. Jak podkreśla, miasto przez lata tworzyło rozległe tereny zielone, które są atrakcyjne nie tylko dla mieszkańców, ale również dla dzikiej fauny.

Posłuchaj relacji Doroty Grzymskiej 

Autor: D. Grzymska
Redakcja: A. Niebojewska

Agresywny łabędź w Olsztynie. Upatrzył sobie samochody i ludzi

Więcej w lis, zwierzęta, dzik, Łabędź
Niecodzienna przyczyna kolizji na S7. Łabędź uderzył w szybę pędzącego auta

Dziś rano na antenie Radia Olsztyn informowaliśmy o kolizji i utrudnieniach na drodze ekspresowej S7. Choć początkowo powody zdarzenia nie były znane, po dwóch godzinach policja...

Zamknij
RadioOlsztynTV